Sylwia Peretti od czasu potwornej tragedii, w której straciła swojego jedynego syna Patryka, niezwykle rzadko decyduje się na publiczne zwierzenia. Każde jej słowo w mediach społecznościowych wywołuje ogromne poruszenie wśród fanów, którzy wciąż pamiętają dramatyczny wypadek na moście Dębnickim w Krakowie. Gwiazda formatu Królowe Życia przez długie miesiące unikała bolesnych tematów, skupiając się na przeżywaniu żałoby w absolutnej ciszy. Tym razem jednak zdecydowała się otworzyć przed swoimi obserwatorami podczas zorganizowanej serii pytań i odpowiedzi na Instagramie, poruszając temat, który od dawna elektryzował opinię publiczną.
Jeden z dociekliwych internautów postanowił zapytać celebrytkę o jej relacje z biologicznym ojcem zmarłego Patryka. Temat ten przez lata pozostawał w cieniu, a w mediach brakowało jakichkolwiek informacji o roli mężczyzny w życiu syna po rozstaniu z Sylwią. Peretti postanowiła nie unikać tej niezwykle intymnej i trudnej kwestii, odpowiadając z rozbrajającą szczerością, która chwyta za serce. Jej wyznanie rzuca zupełnie nowe światło na przeszłość i bolesną teraźniejszość, z jaką musi się mierzyć.
Gwiazda bez ogródek przyznała, że jej dawne uczucie do ojca Patryka było wyjątkowo silne. Napisała wprost, że kiedyś bardzo go kochała i spędziła u jego boku ważną część swojego życia. Niestety, czas i życiowe zawirowania całkowicie zweryfikowały tę relację. Sylwia wyjawiła, że ich drogi rozeszły się już bardzo dawno temu, a po dawnej miłości nie zostało praktycznie nic. Celebrytka z bólem serca potwierdziła, że obecnie nie utrzymują ze sobą absolutnie żadnego kontaktu.
Brak jakichkolwiek relacji nie zmienił się nawet w obliczu niewyobrażalnej tragedii, jaka dotknęła ich oboje w lipcu ubiegłego roku. Śmierć jedynego syna, która dla każdego rodzica jest największym możliwym cosem, nie zdołała zbliżyć dawnych partnerów ani skłonić ich do przeżywania tego dramatu wspólnie. Wyznanie Peretti pokazuje, jak głębokie i nieodwracalne mogą być życiowe pęknięcia. Fani natychmiast zalali celebrytkę słowami wsparcia, podziwiając jej odwagę do głośnego mówienia o tak bolesnych sprawach, które większość ludzi wolałaby na zawsze ukryć przed światem w domowym zaciszu.