Barbara Brylska to bez wątpienia jedna z największych, najbardziej olśniewających i magnetycznych gwiazd w całej historii polskiego oraz europejskiego kina. Jej zjawiskowa uroda, nieprzeciętny talent aktorski oraz niesamowita klasa sprawiły, że przed laty kochały się w niej miliony widzów, a reżyserzy prześcigali się w proponowaniu jej kolejnych, kultowych ról. Gwiazda, która zdobyła gigantyczną popularność i status ikony, przez długi czas mogła uchodzić za kobietę sukcesu, która ma u swoich stóp cały świat. Mało kto jednak wiedział, że za fasadą wielkiej sławy, blichtru i pięknego uśmiechu krył się człowiek, którego prywatne życie zostało bezpowrotnie naznaczone przez potworny, rozdzierający serce dramat.
Los okazał się dla legendarnej artystki niezwykle okrutny, zdejmując z niej blask fleszy w najmniej spodziewanym momencie i fundując jej cierpienie, z jakiego mało która matka jest w stanie się podnieść. Największa tragedia w życiu Barbary Brylskiej rozegrała się w maju 1993 roku, kiedy to w potwornym wypadku samochodowym zginęła jej ukochana córka, Barbara Kosmal. Dziewczyna, która odziedziczyła po swojej sławnej mamie niesamowitą urodę, wdzięk oraz ogromny talent, stawiała właśnie swoje pierwsze, niezwykle obiecujące kroki w świecie modelingu oraz aktorstwa. Wszyscy wróżyli jej międzynarodową karierę, jednak brutalny los zdecydował zupełnie inaczej, przerywając jej młode życie w ułamku sekundy na jednej z polskich dróg.
Ta potworna, niespodziewana śmierć pierworodnego dziecka była dla wybitnej aktorki ciosem, który całkowicie zburzył jej dotychczasowy świat i odebrał jakąkolwiek radość z dalszej egzystencji. Barbara Brylska po stracie ukochanej Basi popadła w głęboką, niszczycielską rozpacz, wycofując się niemal całkowicie z życia publicznego oraz porzucając świetnie rozwijającą się karierę zawodową. Gwiazda wielokrotnie wyznawała w późniejszych, niezwykle rzadkich i poruszających wywiadach, że po tej tragedii jej serce pękło na pół, a ona sama przez długie lata nie potrafiła znaleźć sensu, by rano wstać z łóżka. Przez bardzo długi czas jedynym powodem, dla którego zdecydowała się walczyć o przetrwanie i nie poddać całkowitej rezygnacji, był jej młodszy syn, Ludwik, który potrzebował opieki oraz matczynego wsparcia w tym potwornym czasie.
Prawda o tym, przez jakie piekło musiała przejść ta uwielbiana przez pokolenia artystka, do dziś wywołuje gigantyczne wzruszenie i smutek wśród jej wiernych fanów. Barbara Brylska, choć po latach podjęła próbę powrotu do normalnego funkcjonowania, nigdy nie ukrywała, że czas wcale nie leczy ran, a tęsknota za zmarłą córką towarzyszy jej każdego dnia. Ta niezwykle bolesna historia udowadnia, jak bardzo przewrotny i bezwzględny potrafi być los, który potrafi odebrać absolutnie wszystko osobie znajdującej się na samym szczycie popularności, pozostawiając w jej duszy wieczną, niezbywalną pustkę.