Oficjalna wizyta polskiej pary prezydenckiej we Włoszech oraz w Watykanie od samego początku skupiała na sobie wzrok mediów, jednak to, co wydarzyło się w murach Bazyliki św. Piotra, całkowicie zdominowało medialne dyskusje. Gdy prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonką Martą Nawrocką pojawili się przy grobie św. Jana Pawła II, by złożyć kwiaty i oddać hołd papieżowi Polakowi w 106. rocznicę jego urodzin, uwaga wszystkich komentatorów i fotografów natychmiast przeniosła się na strój pierwszej damy. Zamiast tradycyjnej, zachowawczej i ciemnej sukni, żona przywódcy państwa zdecydowała się na odważny krok, stawiając na perfekcyjnie skrojony, jasny garnitur w odcieniu beżu, który połączyła z klasyczną białą koszulą oraz subtelną apaszką. Całość dopełniły starannie zebrane, elegancko upięte włosy oraz minimalistyczny makijaż.
![]()
Taki dobór garderoby w tak uświęconym i symbolicznym miejscu natychmiast wywołał skrajne emocje wśród znawców mody i etykiety, a internet zalała fala skrajnych opinii. Znany projektant i stylista Daniel Jacob Dali wprost rozpływał się nad wizerunkiem Marty Nawrockiej, nie szczędząc jej wyjątkowo mocnych i pochlebnych komplementów. W rozmowie z mediami ekspert bez wahania porównał polską prezydentową do samej księżnej Diany, zaznaczając, że jej ubiór był manifestem nowoczesnej kobiecy, siły oraz królewskiej klasy. Według niego taliowana marynarka idealnie podkreśliła sylwetkę, a jasny komplet rzucał się w oczy, gwarantując jednocześnie spokojny i pewny siebie wizerunek, który idealnie wpisał się w powagę watykańskiej uroczystości, wprowadzając jednocześnie powiew świeżości.

Zupełnie innego zdania byli jednak zwolennicy sztywnego protokołu dyplomatycznego, dla których tak jasny i nowoczesny fason w sercu Kościoła okazał się wyborem zbyt swobodnym, wywołującym kuluarowe dyskusje o granicach elegancji na międzynarodowej arenie. Atmosferę podgrzewał fakt, że mowa ciała pierwszej damy i każdy detal jej wyglądu są obecnie analizowane przez opinię publiczną z potrójną siłą, a zwłaszcza w tak unikalnych okolicznościach przyrody. Choć stylizacja miała charakter dyplomatycznej powściągliwości i była pozbawiona zbędnych ozdobników, dla wielu tradycjonalistów odejście od klasycznej czerni czy granatu podczas oficjalnych ceremonii w Watykanie zawsze będzie tematem tabu i powodem do wywoływania towarzyskich burz. Ta modowa decyzja Marty Nawrockiej z pewnością przejdzie do historii jako jeden z najbardziej wyrazistych i szeroko komentowanych momentów jej dotychczasowych wystąpień u boku męża.