Alicja Bachleda-Curuś pławi się w luksusach. Pokazała wnętrza willi za 3 miliony dolarów i widok, który odbiera mowę

Alicja Bachleda-Curuś, choć od lat chroni swoją prywatność i rzadko wpuszcza media do swojego intymnego świata, tym razem zrobiła wyjątek, który rozgrzał internet do czerwoności. Aktorka, która swoją amerykańską bazę ułożyła w samym sercu Miasta Aniołów, mieszka w posiadłości, o której większość śmiertelników może tylko pomarzyć. Jej dom, zlokalizowany przy legendarnej i owianej hollywoodzką sławą ulicy Mulholland Drive, jest wart bagatela 3 miliony dolarów. To właśnie stąd, z tarasu położonego na szczycie wzgórza, rozpościera się panorama, która sprawia, że całe Los Angeles wydaje się leżeć u stóp polskiej gwiazdy.

Alicja Bachleda-Curuś

Wnętrza willi o powierzchni około 225 metrów kwadratowych to prawdziwy majstersztyk, w którym ponadczasowa klasyka spotyka się z niesamowitą, domową przytulnością. Alicja postawiła na jasne, ciepłe barwy, które w połączeniu z ogromną liczbą okien tarasowych sprawiają, że dom jest dosłownie zalany kalifornijskim słońcem. W salonie królują drewniane podłogi i starannie dobrane dodatki – od złotych ramek na zdjęcia po eleganckie lustra, które optycznie powiększają przestrzeń. W willi znajdują się cztery sypialnie i trzy łazienki, co zapewnia komfort nie tylko aktorce, ale i jej synowi, Henry’emu Tadeuszowi. Każdy kąt tego domu wydaje się być przemyślany i urządzony z wielką czułością, co widać na rzadkich, ale niezwykle klimatycznych ujęciach publikowanych przez gwiazdę.

Alicja Bachleda-Curuś

Jednak to, co dzieje się na zewnątrz, to absolutny poziom światowy. Ogród Alicji to prywatna oaza spokoju, w której centralne miejsce zajmuje sporych rozmiarów basen – nieodzowny element luksusowego życia w Kalifornii. To tutaj, odpoczywając na tarasie, aktorka oddaje się lekturze nowych scenariuszy, mając przed oczami zapierający dech widok na wzgórza Hollywood i migoczące w oddali centrum metropolii. Sąsiedztwo również robi wrażenie, bowiem przy tej samej ulicy swoje posiadłości miały takie legendy kina jak Marlon Brando czy Jack Nicholson. Bachleda-Curuś stworzyła sobie gniazdko, które harmonijnie łączy tradycję z nowoczesnością, udowadniając, że w świecie blichtru można znaleźć miejsce na prawdziwy spokój.

Dom Alicji Bachledy-Curuś

Fani aktorki nie szczędzą zachwytów nad jej wyczuciem stylu i niezwykłą atmosferą, jaka bije z jej posiadłości. Choć Alicja rzadko chwali się swoim bogactwem, te kilka kadrów wystarczyło, by zrozumieć, dlaczego tak trudno byłoby jej zrezygnować z życia w Stanach Zjednoczonych. Widok z okna, który o każdej porze dnia wygląda jak gotowy kadr z wysokobudżetowego filmu, jest najlepszym dowodem na to, że Polka naprawdę spełniła swój amerykański sen. Każdy detal, od miejsca na kino plenerowe po intymne kąciki z książkami, krzyczy o tym, jak wiele serca włożyła w urządzenie tej przestrzeni, czyniąc z niej coś więcej niż tylko drogą nieruchomość.

Like this post? Please share to your friends: