Magdalena Cielecka w sądzie za reklamę alkoholu: „Pomyślałam, że to styl życia, który mogę pokazać”

W sierpniu ubiegłego roku do sądu trafił akt oskarżenia dotyczący udziału w nielegalnej reklamie alkoholu, w którym wskazano dwie znane osoby z polskiego świata filmu. W poniedziałek jedna z oskarżonych, aktorka, stawiła się na kolejnej rozprawie, nie przyznając się do winy i składając wyjaśnienia dotyczące swojego udziału w kampanii. Akt oskarżenia wskazuje, że oskarżonym grozi kara grzywny w wysokości od dziesięciu do nawet pięciuset tysięcy złotych, co podkreśla powagę sytuacji.

Proces ruszył w grudniu ubiegłego roku, a podczas ostatniej rozprawy aktorka po raz kolejny zaznaczyła, że nie miała zamiaru nikogo namawiać do spożywania alkoholu. W swoim wystąpieniu podkreśliła, że z jej punktu widzenia przyjęcie propozycji było jedynie współpracą komercyjną, w ramach której zagrała swoją rolę. Przyznała, że w tamtym czasie nie rozróżniała dokładnie, z jakiego rodzaju napojem alkoholowym ma do czynienia – czy jest to piwo, czy drink. Wyjaśniła, że początkowo traktowała udział w kampanii jako możliwość zaprezentowania pewnego stylu życia, w którym mogła być wiarygodna i który wydawał jej się interesujący.

Magdalena Cielecka

„Pomyślałam sobie, że jest to jakiś lifestyle, który mogę pokazać, w którym mogę być wiarygodna, który mi się proponuje” – mówiła w sądzie, tłumacząc, że jej intencje były jedynie artystyczne i nie miały charakteru zachęcającego do spożywania alkoholu. Aktorka podkreśliła również, że w pełni współpracowała z agencją i klientem przy realizacji materiałów, akceptując wygląd i layout publikowanych treści. Jednak nie posiadała wiedzy, w jaki sposób, z jaką częstotliwością i w jakim trybie materiały będą później rozpowszechniane. Twierdziła, że decyzje dotyczące publikacji leżały poza jej kontrolą, a jej rolą było jedynie zatwierdzenie przygotowanych materiałów.

W trakcie rozprawy obrończyni aktorki zadawała pytania dotyczące szczegółów umowy i jej świadomości co do dalszego wykorzystania materiałów reklamowych. Aktorka zaznaczyła, że choć wiedziała o konieczności zaakceptowania wyglądu i layoutu materiałów, nie była świadoma, jak często będą publikowane ani w jakim zakresie będą wykorzystywane w kampanii. Jej wyjaśnienia miały na celu pokazanie, że nie mogła w pełni kontrolować tego, w jaki sposób materiały dotrą do odbiorców, i że jej intencje były jedynie profesjonalne, nie zaś nakłaniające do spożywania alkoholu.

W toku rozprawy zeznawał również pracownik agencji koordynującej kampanię reklamową. Przyznał on, że aktorka wywiązała się ze swojej umowy i przestrzegała wszystkich ustalonych zasad współpracy. Podkreślił, że menedżerka aktorki dopilnowała, aby do dokumentów kampanii włączono zapisy dotyczące odpowiedzialności i kar umownych, co miało chronić interesy wszystkich stron. Jego zeznania potwierdziły, że oskarżona współpracowała w pełni profesjonalnie i nie naruszyła zasad umowy, a jej udział był zgodny z ustaleniami z agencją.

W tym samym czasie drugi oskarżony, również znany aktor, nie stawił się w sądzie, co spowodowało, że sędzia ogłosił przerwę w rozprawie do kolejnego terminu wyznaczonego na 12 marca. Tym samym sprawa pozostaje otwarta, a kolejne posiedzenia pozwolą na dalsze wyjaśnienie wszystkich okoliczności dotyczących udziału aktorów w kampanii alkoholowej.

Bogusław Linda

Cała sprawa wzbudzała duże zainteresowanie opinii publicznej, ponieważ dotyczy osób powszechnie znanych z ekranu, a zarzuty dotyczą udziału w materiałach reklamowych o charakterze zabronionym prawnie. Aktorka konsekwentnie podkreślała, że jej intencje były wyłącznie artystyczne i komercyjne, a nie propagujące spożywanie alkoholu. Jej wyjaśnienia wskazują na brak pełnej świadomości dotyczącej późniejszego rozpowszechniania treści, a jednocześnie potwierdzają profesjonalne podejście do realizacji materiałów.

Sprawa wciąż jest w toku, a opinia publiczna uważnie śledzi kolejne posiedzenia sądu. Aktorka, która pojawiła się w sądzie w poniedziałek, wykazała gotowość do pełnej współpracy z organami ścigania i wyjaśnienia okoliczności całej kampanii, jednocześnie podkreślając, że jej działania nie miały charakteru zachęcania do spożywania alkoholu. W nadchodzących tygodniach sąd będzie kontynuował rozprawy, które pozwolą ustalić, czy udział znanych aktorów w kampanii rzeczywiście naruszał przepisy dotyczące reklamy alkoholu, a także czy ponoszą oni odpowiedzialność finansową za swoje działania.

W ten sposób sprawa pozostaje jednym z głośniejszych przypadków w polskim środowisku medialnym, pokazując, jak cienka granica dzieli profesjonalną współpracę komercyjną od naruszenia przepisów prawa.

Like this post? Please share to your friends: