Po latach rozczarowań Anna Wendzikowska znów zakochana. Szykuje spektakularny ślub

Anna Wendzikowska nie pozostawia już miejsca na domysły – ślub naprawdę jest w planach. W szczerej rozmowie w jednym z podcastów przyznała, że chciałaby ponownie stanąć na ślubnym kobiercu w 2026 roku. Tym razem jednak wszystko ma wyglądać zupełnie inaczej niż za pierwszym razem. Bez rozmachu, bez tłumów i bez presji. Marzy jej się kameralna ceremonia w malowniczym miejscu, najlepiej na plaży, z dala od Polski i w otoczeniu wyłącznie najbliższych osób.

Prezenterka potwierdziła, że zaręczyny nie były chwilowym impulsem, lecz początkiem realnych planów. Choć nie zdradza wielu szczegółów, jasno dała do zrozumienia, że chce zorganizować ślub jeszcze w przyszłym roku. Zaznaczyła jednak, że nie zależy jej na wielkiej i hucznej imprezie. Po doświadczeniach z przeszłości ma zupełnie inne podejście do tego dnia. Najważniejsza jest dla niej autentyczność i poczucie, że wszystko odbywa się na jej własnych zasadach.

Na zdj.: Anna Wendzikowska, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

O zaręczynach poinformowała pod koniec grudnia 2025 roku, publikując w sieci wymowne zdjęcie. Nie ujawniła jednak tożsamości swojego narzeczonego, co tylko podsyciło ciekawość fanów. Od tamtej pory konsekwentnie chroni swoją prywatność. Wiadomo jedynie, że jest szczęśliwa i – jak sama podkreśla – tym razem podejmuje decyzję w pełni świadomie.

To będzie jej drugi ślub. Pierwszy raz wyszła za mąż jako 26-latka. Dziś patrzy na tamto wydarzenie z zupełnie innej perspektywy. Przyznała, że wtedy wiele rzeczy działo się szybko, intensywnie, w atmosferze wielkiego wydarzenia. Duże wesele, liczni goście, rozmach – wszystko wyglądało imponująco, ale w pewnym sensie zabrakło przestrzeni na prawdziwe przeżywanie chwili.

Podkreśliła, że podczas pierwszej uroczystości miała wrażenie, że dzieje się tak wiele, iż sama nie mogła w tym w pełni uczestniczyć. Spotkania z gośćmi były krótkie, rozmowy przerywane, a emocje przykryte organizacyjnym chaosem. Dlatego teraz chce czegoś zupełnie innego – spokojnej, intymnej atmosfery, w której będzie mogła celebrować moment z osobami, które są dla niej naprawdę ważne.

W jej życiu nie brakowało miłosnych wzlotów i upadków. Była już mężatką, była zaręczona, przeżyła rozstania i budowała związki, z których przyszły na świat jej córki. Każde z tych doświadczeń ukształtowało ją i sprawiło, że dziś podchodzi do relacji z większą dojrzałością. Sama przyznaje, że drugi ślub ma być bardziej świadomy, przemyślany i zgodny z jej wartościami.

Zapytana o miejsce ceremonii, nie kryła, że od lat wyobraża sobie ślub na plaży. Wizja delikatnego piasku pod stopami, szumu fal i zachodzącego słońca towarzyszy jej od dawna. Dlatego najchętniej zorganizowałaby uroczystość w jakimś malowniczym, ciepłym zakątku świata, z dala od medialnego zgiełku. Bez wielkiej sceny, bez setek gości i bez presji oczekiwań.

Anna Wendzikowska dorabia na Seszelach. Pokazała pośladki ...

Na razie nie ujawniono dokładnej daty ani lokalizacji ceremonii. Nie wiadomo też, jak będzie wyglądała sama uroczystość. Jedno jest jednak pewne – 2026 rok może okazać się dla niej przełomowy. Po latach poszukiwań i rozczarowań wydaje się, że wreszcie odnalazła spokój i miłość, której szukała.

Dziś mówi o ślubie z uśmiechem, ale też z dużą rozwagą. Nie chodzi już o spektakularne wydarzenie, lecz o symboliczny moment, który ma być początkiem nowego etapu. Tym razem na własnych warunkach – spokojnie, świadomie i w zgodzie ze sobą.

Like this post? Please share to your friends: