Jan Lubomirski-Lanchkoroński, znany w mediach społecznościowych jako współczesny „książę”, regularnie dzieli się z fanami fragmentami swojego codziennego życia, pokazując zarówno oficjalne wydarzenia, jak i prywatne chwile. Ostatnio opublikował zdjęcia z Wiednia, gdzie towarzyszyła mu żona, hrabina Helena Mańkowska. Para przyciągnęła uwagę, jednak stylizacje żony księcia wywołały sporo komentarzy. Ekspert modowy Daniel Jakub Dalí nie szczędził krytyki, wskazując, że hrabina powinna bardziej zadbać o elegancję i dopasowanie ubrań do swojej pozycji i roli w przestrzeni publicznej.
Jan Lubomirski-Lanchkoroński, choć w Polsce tytuły szlacheckie nie mają już mocy prawnej, nadal identyfikuje się ze swoim dziedzictwem. Podkreśla, że pochodzi z rodziny o bogatych tradycjach i szlacheckim rodowodzie. Warto jednak zaznaczyć, że każdy książę potrzebuje swojej księżniczki, a historia Jana z Heleną pokazuje, że zdobycie serca hrabiny nie było łatwe. W wywiadach książę przyznał, że Helena początkowo uważała go za ekscentryka i nie od razu poddała się jego urokowi. Para ma teraz córkę, Elżbietę, która jest owocem ich wspólnego życia.

Życie pary regularnie bywa obserwowane przez media i fanów, zwłaszcza w kontekście ich publicznych wystąpień na różnych imprezach i uroczystościach. Ich ostatnia podróż do Wiednia była wyjątkowa nie tylko ze względu na lokalizację, ale także na historyczne znaczenie miasta dla rodziny Lubomirskich. Książę Jan spędził młodość między Krakowem a Wiedniem, a jego wychowanie odbywało się w duchu kultury i tradycji tych dwóch miast. Rodzina miała swoje zamki w Dolnej Austrii i liczne powiązania z arystokratycznymi kręgami w Retz i Idolsbergu. Ciotka księcia, hrabina Lankorońska, urodziła się w zamku Buchberg, natomiast rodzina księżnej Heleny mieszkała przed wojną w zamku Frey, około 20 km od Retz. Historia rodziny wiąże się również ze słynnym hotelem Sacher, który był miejscem wielu spotkań i pobytów przodków pary, a do dziś w hotelu wiszą zdjęcia ich przodków – Władysława Lubomirskiego i Adama Stadnickiego – co podkreśla długą tradycję obecności rodziny w tym regionie.
Pomimo historycznego kontekstu i elegancji miejsca, w którym się pojawili, stylizacja żony księcia nie zrobiła najlepszego wrażenia. Helena Mańkowska wybrała ciemnoniebieską marynarkę, jasną bluzkę i ciemne spodnie. Choć strój był wygodny, brakowało mu wyrafinowania i finezji, jakiej oczekuje się od osoby reprezentującej arystokratyczne pochodzenie. Daniel Jakub Dalí, ekspert od stylu, wprost przyznał, że hrabina musi popracować nad swoim wyglądem i modowym wyczuciem.

Ekspert zwrócił uwagę, że ubiór odgrywa ogromną rolę w kreowaniu wizerunku, zwłaszcza dla osób publicznych i tych, które określają siebie mianem „księżnej”. Źle dobrane kolory, fasony i kroje mogą zepsuć całą prezencję, nawet jeśli osoba jest z natury atrakcyjna i elegancka. W przypadku Heleny Mańkowskiej ubiór odbiegał od klasycznej elegancji i stylu, co w oczach ekspertów było wyraźnym błędem. Daniel Jakub Dalí zaznaczył, że hrabina powinna jak najszybciej odrobić swoją „pracę domową” w kwestii mody, aby lepiej pasować do rangi i prestiżu, jaki reprezentuje jako żona Jana Lubomirskiego-Lanchkorońskiego.
Zdaniem eksperta, wizerunek Heleny Mańkowskiej pokazuje, jak trudno jest utrzymać równowagę między komfortem a elegancją w świecie, w którym każdy ruch i każda stylizacja jest obserwowana i komentowana. W Wiedniu można było zauważyć, że nawet niewielkie niedopasowania w ubiorze mają znaczący wpływ na postrzeganie osoby publicznej. Ekspert podkreśla, że księżniczka, która pragnie reprezentować rodzinę i tradycję arystokratyczną, powinna zwracać większą uwagę na detale, styl i harmonię całej stylizacji, aby nie tracić na prestiżu.

Podróż do Wiednia była więc dla pary okazją do przypomnienia o swoich korzeniach i historii rodziny, jednak stylizacja żony księcia stała się tematem komentarzy i wskazówek modowych, które z pewnością posłużą jej jako lekcja na przyszłość. Helena Mańkowska, choć reprezentuje arystokratyczne pochodzenie i uczestniczy w licznych wydarzeniach publicznych, musi jeszcze popracować nad tym, aby jej wygląd dorównywał pozycji i oczekiwaniom, jakie stawia współczesne życie publiczne.