Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych ujawnił kolejną część dokumentów związanych z Jeffreyem Epsteinem, finansistą oskarżonym o przestępstwa seksualne, których sprawa przez lata budziła ogromne emocje na całym świecie. Wśród opublikowanych materiałów znalazły się wcześniej nieznane e-maile, które Epstein wymieniał z polską modelką Marianą Idźkowską. Treść korespondencji rzuca nowe światło na charakter ich relacji oraz okoliczności kontaktów, jakie utrzymywali w latach 2014–2015.
Z ujawnionych dokumentów wynika, że ich znajomość nie ograniczała się wyłącznie do wymiany wiadomości w sieci. E-maile sugerują również osobiste spotkania, a także podróże, które miały być finansowane przez Epsteina. Modelka miała odwiedzać Nowy Jork oraz Karaiby, w tym prywatną wyspę należącą do finansisty. W jednej z wiadomości Idźkowska opisywała pobyt na wyspie w entuzjastyczny sposób, podkreślając, że czas spędzony w tym miejscu był dla niej wyjątkowy i pełen wrażeń.
Fakt, że nazwisko modelki nie zostało zanonimizowane w dokumentach, wskazuje, że nie jest ona traktowana jako ofiara w tej sprawie. W korespondencji pojawiają się zarówno swobodne, prywatne uwagi, jak i fragmenty, które wzbudzają duże zainteresowanie opinii publicznej. W jednym z e-maili z lutego 2015 roku Idźkowska napisała Epsteinowi, że śnił jej się poprzedniej nocy. Odpowiedź finansisty była krótka, ale prowokująca – zapytał wprost, czy we śnie był nagi. Modelka odpisała, że był ubrany, choć postrzegała go inaczej niż w rzeczywistości. Ten fragment korespondencji szybko stał się jednym z najczęściej cytowanych po ujawnieniu akt.
W wiadomościach regularnie powracał również temat edukacji Idźkowskiej. Modelka prosiła Epsteina o pomoc finansową związaną ze studiami i dalszym kształceniem. Finansista wyrażał swoje opinie w dość stanowczy sposób. Krytycznie odnosił się do pomysłu podjęcia przez nią nauki na jednej z warszawskich uczelni, twierdząc, że tego typu szkoły nie zapewniają praktycznych umiejętności ani realnych możliwości zarabiania pieniędzy w przyszłości. W jednej z odpowiedzi stwierdził, że byłoby to jedynie „gadanie i marnowanie pieniędzy”, za co – jak zaznaczył – przeprasza za swoją szczerość.
Po ujawnieniu korespondencji dziennikarze próbowali skontaktować się z Marianą Idźkowską, by zapytać ją o kontekst relacji z Epsteinem oraz znaczenie opublikowanych wiadomości. Próby te nie przyniosły jednak efektu. Pytania pozostawione na jej profilach w mediach społecznościowych pozostały bez odpowiedzi, a jej konto na Instagramie zostało wkrótce usunięte lub dezaktywowane.
Mariana Idźkowska jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich modelek na arenie międzynarodowej. Choć zadebiutowała stosunkowo późno, bo w wieku 21 lat, jej kariera bardzo szybko nabrała tempa. W krótkim czasie znalazła się w ścisłej czołówce światowego modelingu. Była twarzą kampanii luksusowych domów mody, w tym Dolce & Gabbana, współpracowała z uznanymi fotografami, takimi jak Mario Testino, oraz z markami pokroju Ralph Lauren. Jej zdjęcia pojawiały się na okładkach prestiżowych magazynów modowych, a lista projektów, w których brała udział, budzi uznanie w branży.
Polski wątek w aktach Epsteina.
Ujawnione przez amerykański rząd akta przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina zawierają jego obszerną korespondencję z polską modelką Marianą Idźkowską. Kontakty przez Internet i osobiste miały miejsce w latach 2014-2015. Fakt, że nazwisko Polki… pic.twitter.com/NF4rFj8D9B
— Marek Wałkuski (@Marekwalkuski) January 31, 2026
Ujawnione e-maile nie tylko wzbudziły ogromne zainteresowanie opinii publicznej, ale również ponownie skierowały uwagę na skalę i złożoność relacji, jakie Jeffrey Epstein utrzymywał z osobami ze świata mody, polityki i biznesu. Sprawa wciąż wywołuje emocje i pytania, a kolejne dokumenty pokazują, jak wiele wątków pozostaje do dziś przedmiotem analiz i spekulacji.