Syn Alicji Bachledy-Curuś nie mówi po polsku. Aktorka ujawnia powód i tłumaczy swoją decyzję.


Owocem związku Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella jest ich syn, Henry Tadeusz. Nastolatek ma obecnie 16 lat i coraz częściej pojawia się w mediach, budząc zainteresowanie swoją osobą nie tylko w Polsce, ale również w Stanach Zjednoczonych i w kręgach międzynarodowych. Choć jego życie prywatne pozostaje w dużej mierze chronione, uwagę mediów przyciąga zarówno dzięki obecności na ważnych wydarzeniach, jak i dzięki związkom rodziców z show-biznesem. Henry bywa również na imprezach w celebryckim gronie, a w jego dorobku znalazła się nawet obecność na ceremonii rozdania Oscarów, co pokazuje, że jego życie od najmłodszych lat było związane ze światem gwiazd.

Henry Tadeusz od początku swojego życia mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie wychowywał się w środowisku, w którym dominował język angielski. Jego codzienne otoczenie – szkoła, koledzy i przyjaciele – sprawiło, że język angielski stał się dla niego naturalny i łatwy do przyswojenia. Właśnie dlatego, mimo że jego matka starała się, aby syn mówił po polsku, w praktyce komunikacja w domu odbywa się przede wszystkim w języku angielskim.

Colin Farrell i Henry Tadeusz

Alicja Bachleda-Curuś w przeszłości podejmowała próby rozmów z synem po polsku. Chciała, aby jego kontakty z polskim dziedzictwem kulturowym i językowym były pełniejsze. Niestety, nauka języka nie była dla Henry’ego łatwa. Dla aktorki najważniejsza była szybka i skuteczna komunikacja w codziennym życiu. Z tego powodu Alicja zdecydowała się pójść na kompromis i zaakceptować język angielski jako główny środek porozumiewania się w domu.

„Mimo że zależało mi bardzo, żeby mówił głównie po polsku, język angielski przychodził mu łatwiej, słyszał go wokół, a ja z kolei chciałam się móc z nim jak najszybciej porozumieć. Poszłam na kompromis” – przyznała aktorka w jednej z rozmów. Jej słowa pokazują, że decyzja ta wynikała nie z rezygnacji z polskiego, lecz z troski o komfort codziennej komunikacji i emocjonalną bliskość z synem.

Alicja Bachleda-Curuś

Pomimo tego, że język angielski dominuje w jego życiu, Henry Tadeusz nie zapomina o Polsce ani o języku swoich przodków. Chociaż biegle nie mówi po polsku, stara się go uczyć i ćwiczy w momentach, które mają dla niego szczególne znaczenie, zwłaszcza podczas wizyt u dziadków. Przygotowuje sobie całe wypowiedzi, aby móc porozmawiać i zrozumieć swoich bliskich, co sprawia mu dużą radość i daje poczucie więzi z polską kulturą i rodziną.

Henry uwielbia Polskę, polskie jedzenie i wszystko, co wiąże się z polską tradycją. Chociaż komunikacja w języku polskim jest dla niego wyzwaniem, to miłość do kraju i rodziny sprawia, że stara się ją rozwijać. Matka podkreśla, że to, iż syn posługuje się głównie angielskim, nie oznacza braku więzi z Polską. Wręcz przeciwnie – Henry pielęgnuje swoje korzenie na swój sposób, łącząc dwie kultury w codziennym życiu.

Dzięki temu podejściu Alicja Bachleda-Curuś może pogodzić życie zawodowe z wychowaniem syna w komfortowych warunkach, jednocześnie dbając o to, by Henry czuł więź z polskim dziedzictwem. Choć czasem trudności w nauce języka sprawiają, że komunikacja nie jest idealna, aktorka docenia wysiłek syna i jego chęć do nauki. Każda wizyta u dziadków staje się okazją do ćwiczenia języka, a przygotowywanie całych wypowiedzi daje Henry’emu satysfakcję i radość z kontaktu z rodziną.

Colin Farrell i Alicja Bachleda-Curuś

Henry Tadeusz, wychowany w międzynarodowym środowisku, zyskuje doświadczenie życia w dwóch światach – amerykańskim i polskim. Jego znajomość języka angielskiego pozwala mu swobodnie funkcjonować w globalnym środowisku, natomiast nauka polskiego łączy go z korzeniami i rodziną, dając poczucie przynależności i bliskości z matką oraz dziadkami. Dzięki temu młody człowiek rozwija się w sposób wszechstronny, łącząc wygodę codziennego życia z głębokim szacunkiem dla swoich korzeni i kultury, z której się wywodzi.

Like this post? Please share to your friends: