Ta 65-letnia kobieta ma całe ciało pokryte piercingiem. Ma ich ponad 11 000, a jej biżuteria waży ponad 3 kilogramy.
Jej kolorowe włosy, wyrazisty makijaż i tysiące ozdób czynią ją wyjątkową — a przecież kiedyś była zwykłą pielęgniarką o zupełnie zwyczajnej twarzy.

Elaine Davidson to kobieta, której nie można zignorować. Kiedyś była dyskretną, skromną brazylijską pielęgniarką, zawsze chętną do pomocy innym.
Nikt nie mógł sobie wyobrazić, że pewnego dnia zostanie wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa jako kobieta z największą liczbą kolczyków na świecie.
Elaine zrobiła sobie pierwszy piercing w młodym wieku – mały kolczyk, nic specjalnego. Z czasem jednak zdała sobie sprawę, że piercing pomaga jej wyrazić siebie, chronić siebie i czuć się silna.
To, co zaczęło się jako prosty element biżuterii, stało się sposobem na życie.
W 2000 roku urzędnicy Księgi Rekordów Guinnessa oficjalnie odnotowali 462 kolczyki, z czego 192 znajdowały się na samej twarzy.

Można by pomyśleć, że to już limit, ale Elaine na tym nie poprzestała. Rok później miała ich już 720, a potem tysiące. Według najnowszych danych ma ich ponad 11 000, a łączna waga jej biżuterii przekracza trzy kilogramy.
Część jej kolczyków znajduje się na wewnętrznych częściach ciała, o czym mówi z lekkim uśmiechem, podkreślając, że jej rekord to nie tylko liczba, ale symbol jej niezachwianego oddania sobie.
Obecnie Elaine mieszka w Edynburgu w Wielkiej Brytanii. Ma 65 lat, jest mężatką i ma energię dwudziestolatki.
Prowadzi małe studio piercingu, gdzie oferuje również karty tarota, chiromancję i doradztwo każdemu, kto szuka odwagi, by być sobą.

Jej kolorowe włosy, wyrazisty makijaż i liczne elementy biżuterii są nie tylko ekscentryczne, ale także opowieścią o kobiecie, która miała odwagę być inna.
Wielu wciąż ją pyta: „Dlaczego to wszystko robisz?”. Ona odpowiada po prostu:
„Nie żyję po to, by zadowalać innych. Żyję po to, by być sobą.”