Operacja wywołała kontrowersje zarówno wśród etyków medycznych, jak i obrońców praw zwierząt
Kiedy dziecko urodzone przedwcześnie potrzebowało nowego serca, lekarze znaleźli odpowiedź w nieoczekiwanym i kontrowersyjnym źródle: u pawiana. To, co wydarzyło się później, zafascynowało cały kraj i wywołało dyskusję na temat etyki medycznej.
Dziewczynka ważąca 2,7 kg urodziła się z niedorozwiniętym sercem. W ciągu czterech dni jej oddech stał się utrudniony i wydawało się, że zbliża się koniec. Wtedy właśnie lekarze z Centrum Medycznego Uniwersytetu Loma Linda zadzwonili z nietypową sugestią: dziecko można uratować przeszczepem serca pawiana.
Po tym, jak rodzice dziecka zgodzili się na zabieg, Fae przeszła przeszczep 26 października. „Dr Leonard Bailey, kardiochirurg dziecięcy, wszczepił do klatki piersiowej niemowlęcia serce wielkości orzecha włoskiego, należące do 7-miesięcznego pawiana”.
Operacja niemal natychmiast okazała się kontrowersyjna. Aktywiści na rzecz praw zwierząt protestowali wraz z etykami medycznymi. Lekarz, który przewodniczył zabiegowi, stwierdził, że to „jedyna szansa na życie” Fae, ale ta opinia została podważona, gdy dr Paul Terasaki z UCLA stwierdził, że lekarze „nie podejmowali żadnych wysiłków, aby uzyskać serce ludzkiego niemowlęcia, ponieważ byli zdecydowani na operację u pawiana”.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(781x374:783x376):format(webp)/Animal-Rights-Advocates-Protesting-loma-linda-1984-111125-c5f130ef17dc47aeb68e9862182bc215.jpg)
Protestujący w obronie praw zwierząt przed Loma Linda Medical Center w Kalifornii, protestujący w odpowiedzi na przeszczep serca od pawiana do dziecka, przeprowadzony tam na początku tygodnia, aby uratować życie Baby Fae w 1984 roku.
Ale delikatny uśmiech Fae urzekł opinię publiczną, która zjednoczyła się, by wesprzeć ją w walce o zdrowie. Niestety, dziecko zmarło 21 dni po historycznej operacji.
„Rozważyliśmy wszystkie za i przeciw i doszliśmy do wniosku, że jeśli nie spróbujemy – tego lub innego zabiegu – będziemy się ciągle zastanawiać, czy zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by dać jej życie” – powiedział Howard.
„To była szansa na uratowanie jej życia” – powtórzyła Teresa.
Po rozpoczęciu pokazów Teresa powiedziała: „Powiem wam – gdyby istniało ludzkie serce i gdybym miała wybór między nim a sercem pawiana, wybrałabym to, które najbardziej do niej pasuje, jakiekolwiek by ono było. Jest wiele sentymentalnych sposobów mówienia o sercu, ale to tylko pompa. Dusza nie jest w sercu. Dusza człowieka jest w mózgu…
Jak można być złym, próbując ratować życie małej dziewczynki?”
Po zabiegu Fae pozostała w szpitalu, a Teresa i Howard przychodzili na okresowe wizyty. Wkrótce jednak rozpoczął się proces odrzucania i wiedzieli, że to tylko kwestia czasu.
Oboje rodzice przebywali w szpitalu, gdy Baby Fae oficjalnie zmarła.

Howard powiedział, że „ani Teresa, ani ja nie okazaliśmy złości. Cholera, od początku nie mieliśmy żadnych gwarancji i byliśmy pewni, że zrobił wszystko, co mógł. Nie było w nim nikogo winnego. Po prostu cieszyliśmy się z czasu, który z nią spędziliśmy”.
Teresa dodała, że niczego nie żałują. „Przeszczep serca pawiana potroił jej życie, a z tego, czego nauczyli się w przypadku Fae, jestem pewna, że kolejne dziecko, któremu to zrobią, będzie żyło dłużej. Kiedy przechodziła przez odrzucenie, rozmawialiśmy o możliwości przeszczepu ludzkiego serca, a on powiedział, że rozejrzał się, żeby sprawdzić, czy jest dostępny. Powiedziałam mu, że gdyby serce pawiana było bardziej kompatybilne, to bez wahania zdecydowałabym się na to ponownie.