Po wypadku straciłam pamięć, a mój mąż robił wszystko, co w jego mocy, żeby pomóc mi znowu żyć normalnie. Ale za każdym razem, gdy mój pies go widział, zaczynał na niego szczekać. Byłam w szoku, gdy odkryłam przyczynę.
Po wypadku samochodowym przez tydzień leżałem w śpiączce. Kiedy się obudziłem, nic nie pamiętałem – żadnych wydarzeń, żadnych osób. Lekarze powiedzieli, że mam szczęście, że nie jestem niepełnosprawny.
Mój mąż był ze mną cały czas w szpitalu i robił wszystko, co mógł, żeby pomóc mi znowu żyć normalnie. Ale ja nawet go nie pamiętałam.
Kiedy wróciliśmy do domu, nadal nikogo nie rozpoznałam. Mój mąż zasugerował, że może lepiej nie widzieć zbyt wielu ludzi od razu, żebym miała czas na powolne odzyskiwanie pamięci.
Czułam się winna, że nie pamiętam o znajomych, ale on zapewnił mnie, że odpowie na ich wiadomości. Prosił wszystkich, żeby dali mi czas i nie przychodzili do nas. Nawet mój pies nie chciał wejść do środka.
Ale zauważyłam, że pies szczekał na niego, ilekroć mój mąż wychodził.
Pewnego dnia, gdy byłam sama w domu, do drzwi zapukała dziewczyna. Przedstawiła się jako moja najlepsza przyjaciółka i pokazała mi nasze wspólne zdjęcia.
Wydawała się zaniepokojona, że nie mam od niej żadnych wieści, więc postanowiła mnie odwiedzić. Tam wyjawiła mi prawdę o moim mężu, coś, czego nigdy wcześniej nie znałam. Byłam zszokowana, słysząc to.

Moja najlepsza przyjaciółka, Sally, powiedziała mi, że tak naprawdę mój mąż jest dla mnie zupełnie obcą osobą.
Natychmiast skontaktowaliśmy się z policją i po dalszym dochodzeniu okazało się, że mężczyzna podający się za mojego męża był oszustem o imieniu Harry.

Ten mężczyzna, były pielęgniarz w domu opieki, w którym mieszkała moja babcia, znał moje imię i rzeczy osobiste, a następnie wykorzystał utratę mojej pamięci, aby mną manipulować.

W końcu policja aresztowała Harry’ego, oszusta, który postanowił ukraść mój spadek.
Dzięki pomocy mojego przyjaciela w ostatniej chwili odkryłem prawdę i w końcu zrozumiałem, dlaczego mój pies ciągle na niego szczekał.