Podczas gdy żona przygotowywała się do pogrzebu męża, została znaleziona martwa. Rodzina uważa, że ​​przyczyną jej śmierci było „złamane serce”…

GoFundMe Tammy i Johnny Schmidthorst
Tammy i Johnny Schmidthorst

TRZEBA WIEDZIEĆ

Johnny Schmidthorst, 48 lat, zmarł 16 sierpnia w swoim domu w Alabamie na skutek masywnego zawału serca, jak powiedział jego brat magazynowi PEOPLE

Dzień po rozpoczęciu przygotowań do pogrzebu jego 53-letnia żona Tammy została znaleziona martwa w sypialni pary

Choć przyczyna jej śmierci nie została jeszcze oficjalnie ustalona, ​​brat Johnny’ego uważa, że ​​przyczyną było „złamane serce”

Para z Alabamy niespodziewanie zmarła w odstępie zaledwie dwóch dni na początku tego miesiąca, co jest „po prostu tragedią” dla pogrążonych w żałobie członków ich rodzin.

„Jeśli istnieje jakieś pocieszenie, które pozwala mi poczuć się lepiej, to fakt, że żadne z nich już nie cierpi i są razem” – mówi 36-letni Joey Prusha w wywiadzie dla PEOPLE o swoim zmarłym bracie i bratowej, Johnnym i Tammy Schmidthorst.

„Ale” – dodaje – „to i tak jest piekielnie trudne”.

Jak podaje Prusha, w sobotę 16 sierpnia 48-letni Johnny nagle zmarł na skutek masywnego zawału serca w domu pary w Prattville.

„Tammy próbowała wykonać mu resuscytację krążeniowo-oddechową” – mówi – „a potem przyjechali lekarze i zajęli się nim”.

Joey Prusha Johnny i Tammy Schmidthorst
Joey Prusha
Johnny i Tammy Schmidthorst

Prusha mówi, że następnego dnia, w niedzielę 17 sierpnia, towarzyszył 53-letniej Tammy, aby zaplanować pogrzeb brata.

„Tammy wybrała jego trumnę” – wspomina Prusha. „Wybrała piosenkę”.

„Widać było ból w jej oku” – dodaje. „Była zdruzgotana”.

W poniedziałek 18 sierpnia Tammy miała dostarczyć ubrania Johnny’ego do zakładu pogrzebowego, ale wczesnym popołudniem nadal jej nie było i nikt nie mógł się z nią skontaktować.

Krewny później odwiedził dom, aby sprawdzić stan Tammy i znalazł ją martwą w sypialni pary. Prusha twierdzi, że nie podejrzewa się przestępstwa i nie ustalono jeszcze przyczyny śmierci Tammy.

„Nic nie słyszałam o wynikach sekcji zwłok” – mówi Prusha. „Ale choć może to brzmieć banalnie, naprawdę myślę, że miała złamane serce”.

Poproszona o komentarz policja z Prattville potwierdziła, że ​​sprawa jej śmierci jest nadal przedmiotem śledztwa w oczekiwaniu na raport toksykologiczny.
Joey Prusha (LR) Bracia Johnny Schmidthorst i Joey Prusha
Joey Prusha
(LR) Bracia Johnny Schmidthorst i Joey Prusha

Johnny, który prowadził firmę przeprowadzkową, i Tammy, pielęgniarka, byli razem od około 20 lat, mówi Prusha. „Zawsze starali się pomagać ludziom i być dla nich dobrzy” – mówi. „Byli dobrymi, pełnymi szacunku ludźmi”.

Jako najstarszy brat Prushy, Johnny „zawsze był przy mnie”, wspomina jego rodzeństwo, ale twierdzi, że ich relacja była czymś więcej. „Był moim mentorem”, dodaje Prusha. „Zawsze miał bardzo dobre oceny, był najlepszy w klasie w wielu dziedzinach. I był fenomenalnym sportowcem”.

„Nadal rozmawialiśmy każdego dnia” – wspomina – „czasami nawet kilka razy dziennie. Byliśmy więc sobie niezwykle bliscy”.

Para pozostawiła po sobie troje dzieci z poprzednich związków – dwóch synów Johnny’ego, Landona i Tristona, oraz syna Tammy, Tony’ego – a także sześcioro wnucząt. „Synowie Johnny’ego dopiero zaczynają swoje życie” – mówi Prusha. „Jego najmłodszy syn ożenił się w kwietniu”.

Członkowie rodziny założyli zbiórkę  GoFundMe  , aby pomóc w pokryciu kosztów pogrzebu pary, zaplanowanego na wtorek, 26 sierpnia, w Millbrook.

„Staramy się zapewnić im należną ceremonię i pochówek” – mówi o mężu i żonie, z których żadne nie miało ubezpieczenia na życie.

Joey Prusha Johnny i Tammy Schmidthorst
Joey Prusha
Johnny i Tammy Schmidthorst

Prusha odpowiada, że ​​chciałby, aby zapamiętano jego brata i bratową bardziej w kontekście tego, jak żyli, niż tego, jak umarli.

„Byli po prostu naprawdę dobrymi ludźmi, którzy mieli serce sługi i uwielbiali pomagać innym” – mówi. „To było po prostu bardzo tragiczne. Straciliśmy ich w odstępie dwóch dni. To po prostu tragedia”.

Like this post? Please share to your friends: