Fani byli oszołomieni, gdy niedawne zdjęcia paparazzi pokazały zupełnie inną Helen Hunt, 60-letnią aktorkę znaną przede wszystkim z roli w filmie ” Czego pragną kobiety” . Ubrana swobodnie i bez makijażu, wyglądała zupełnie inaczej niż jej dopracowany hollywoodzki wizerunek, który wiele osób pamięta.

W przeciwieństwie do wielu celebrytów, Hunt postanowiła nie poddawać się operacjom plastycznym. Akceptuje swoje zmarszczki i siwe włosy, traktując starzenie się jako naturalny i godny proces. Jej otwartość kontrastuje z obsesją branży na punkcie młodości.

Niektórzy komentatorzy przyznali, że początkowo jej nie rozpoznali, zszokowani upływem czasu. Inni jednak chwalili ją za autentyczność i pewność siebie w pokazywaniu prawdziwego siebie.

Helen Hunt stała się dla wielu symbolem wdzięku i odwagi – osoby, która wybiera prawdę ponad wizerunek i wiek ponad iluzję.
