Księżniczka Mako z Japonii trafiła na pierwsze strony gazet, gdy zdecydowała się poślubić zwykłego człowieka, Kei Komuro, którego poznała podczas studiów na uniwersytecie. Według Mainichi Shimbun , ślub zaplanowano na koniec października po czterech latach zaręczyn.
Imperial Household Agency potwierdziła, że para nie zorganizuje wystawnej ceremonii ślubnej. Zamiast tego legalnie zarejestrują swój związek małżeński, krótko porozmawiają z prasą, a następnie przeprowadzą się do Stanów Zjednoczonych, gdzie Kei Komuro pracuje jako prawnik.

Decyzja Mako miała poważne konsekwencje — zrezygnowała ze swojego królewskiego tytułu i odrzuciła znaczną rekompensatę finansową, którą zazwyczaj otrzymywały księżniczki po ślubie. Jej miłość do Kei przeważała nad przywilejami życia pałacowego.
Została pierwszą kobietą w rodzinie cesarskiej, która zrezygnowała zarówno ze swojego tytułu, jak i korzyści finansowych płynących z królewskiego pochodzenia. Opinia publiczna również odegrała rolę, a wielu obywateli Japonii wyraziło dezaprobatę wobec jej wyboru.

Chociaż para zaręczyła się w 2017 r. i planowała ślub w 2018 r., ich ślub był kilkakrotnie przekładany, głównie z powodu globalnej pandemii COVID-19.