W 2012 roku Sylvester Stallone stanął w obliczu jednej z największych tragedii w swoim życiu — straty syna, Sage’a Stallone’a, w wieku zaledwie 36 lat. Sage, który poszedł w ślady ojca jako aktor i reżyser, dzielił z nim ekran w Rocky V, mając 14 lat.

Początkowo uważano, że jego śmierć była związana z zażywaniem substancji psychoaktywnych, później przypisano ją chorobie serca. Strata pozostawiła trwałą ranę w życiu Stallone’a, o której teraz mówi bardziej otwarcie.

Aktor opisuje smutek jako ból, który nigdy nie ustępuje, nazywając śmierć dziecka największym smutkiem, jaki rodzic może znieść. Apelował do ludzi, aby wspominali Sage z godnością i współczuciem.

Stallone podzielił się również tym, jak centralną rolę w życiu jego rodziny odgrywał Sage, wyrażając głębię ich wspólnego złamanego serca. Ponad dekadę później wspomnienie jego syna nadal kształtuje jego perspektywę i emocje.
