Pies Benya natknął się na szczeniaka, gdy był na śniegu.
Ponieważ starszy pies nie mógł znieść myśli, że młody szczeniak cierpi na hipotermię, podjął decyzję, aby pomóc mu znaleźć ciepłe miejsce.
Dziecko trzęsło się tak bardzo, że nie mogło się ruszyć i nie było w stanie stanąć na łapach.
Benia podniósł niemowlę za kark i przeniósł je w miejsce, gdzie mogło się ogrzać.
Gdy dotarł do domu swego pana, zaraz po przekroczeniu progu położył niemowlę Benia na narzucie łóżka, udając, że jest całkowicie pewien, iż osoba ta nie będzie miała nic przeciwko temu.
Właściciel Beniego, zdając sobie sprawę, że pies faktycznie potrzebuje pomocy, nie wyraził sprzeciwu w tej sprawie.
Nawet w ogrzewanym domu dziecko nie mogło przestać się trząść i nie potrafiło się rozgrzać.
Mężczyzna zagotował mleko dla psa, ale po kilku łykach niemowlę znów zasnęło, znów zmęczone.
Drżenie ustało dopiero po pewnym czasie, w którym to momencie pies w końcu zasnął. Niemowlę płakało i trzęsło się nieutulenie, śniąc.
Szczeniak pozostawał uśpiony przez znaczną ilość czasu. Mężczyzna obejrzał go, gdy tylko otworzył oczy i zauważył, że jego łapy nie wyglądały tak, jak powinny.
Ojciec owinął niemowlę w kocyk, zanim zabrał je do placówki medycznej. Po przeprowadzeniu badania weterynarz zalecił podanie leków.
W ciągu tygodnia pies całkowicie wyzdrowiał. Zaczął się znowu poruszać, zaczął dobrze jeść, zaczął zwracać uwagę na dom, a nawet szczekał na Benyę.
Jednakże starszy pies nie okazywał żadnego strachu i patrzył na swojego nowego przyjaciela z przyjaznym wyrazem twarzy.
Młody pies nazywał się Snowball. Pies miał dowcipną i dociekliwą osobowość. Benya nieustannie nad nim czuwa i, podobnie jak doświadczona niania, dba o to, by niemowlę nie narobiło sobie kłopotów.