Gospodarz programu „Brudna robota”, Mike Rowe, opublikował „Sekret szczęśliwego małżeństwa” swojej matki po ponad 60 latach małżeństwa…

Mike Rowe to gwiazda telewizyjna znana ze swojej odwagi i gotowości do podejmowania wyzwań. Warto zauważyć, że jest prezenterem programu „Dirty Jobs” na Discovery Channel. Rowe poświęca czas na mycie butów, wieszanie gogli i dzielenie się z internetem czymś więcej niż tylko niefortunnymi statystykami zatrudnienia. Pomimo faktu, że jest prawdopodobnie najbardziej znany z przechodzenia przez rury kanalizacyjne z ekipami sanitarnymi i wspinania się po szyję w niektórych z najbardziej śmierdzących miejsc na świecie, Rowe również poświęca czas na te rzeczy.

W listopadzie 2022 r. Rowe opublikował na Facebooku ciepłe i szczere oświadczenie, które wysłała jego matka, Peggy. Poświęciła kilka chwil na zapisanie niektórych lekcji życiowych, których ona i jej partner nauczyli się przez ich niezwykłe 60 lat i więcej razem, zanim ona i jej partner wkrótce zaplanowali świętowanie rocznicy.

W liście napisał: „Mama skończy 85 lat w styczniu”. W poniedziałek tata skończy 90 lat. Są małżeństwem od 62 lat. Przez lata zgromadzili spore doświadczenie… Dołączył list Peggy, który składał się z wielu linijek chwalących jej oddanego męża Johna i zawierał dwa urocze obrazki, jeden przedstawiający parę, a drugi prawdopodobnie ozdobę tortu weselnego pary. Dołączył również załącznik do notatki.

Peggy może być najbardziej znana w internecie jako matka Mike’a Rowe’a; jednak wyrobiła sobie udaną karierę jako opublikowana powieściopisarka. Niemniej jednak dodała w swojej wiadomości, że „trzej chłopcy, których mieliśmy w ciągu pięciu lat, byli naszym celem i czymś więcej niż wyrazem naszego uczucia”. Pisanie zostało ukończone na późniejszym etapie. Oczywiste było, że rodzicielstwo było dla niej bardzo ważne i twierdziła, że ​​był to jeden z czynników, który przyczynił się do długowieczności jej małżeństwa z jej przystojnym byłym mężem, który został nauczycielem.

Peggy zaczęła wiadomość, którą napisała na rocznicę, od swobodnego „przepraszam za długość tego posta”. Następnie w sarkastycznym tonie strofowała swoich słuchaczy, mówiąc: „To wasza wina, tych z was, którzy pytają: »Więc Peggy, jaki jest sekret dobrego małżeństwa?«”.

Zachwycona matka wyznała, że ​​„z okazji naszej 62. rocznicy ślubu próbowała odpowiedzieć”.

Wyjaśniła obecnym, że wszystko zaczęło się, gdy jej mąż, „John”, miał 28 lat, właśnie odszedł z wojska i korzystał ze świadczeń GI Bill.

Peggy miała wówczas 22 lata i wiodła pracowite i bogate życie.

Kontynuowała, mówiąc, że jej własna matka „nie miała wątpliwości, że ta 'pozbawiona radości’ osoba, która pochodziła z trudnego domu i była o lata świetlne bardziej światowa ode mnie, rozbije mi serce”. Powiedziała to szczerze. Peggy stwierdziła, że ​​pomimo wzajemnego przyciągania się, „w końcu nie mieli ze sobą praktycznie nic wspólnego”. Napisała w swoim dzienniku: „Przez całe życie kochałam konie, podczas gdy jedynym zainteresowaniem Johna wydawała się być 'historia’”.

Mimo to para była w stanie dostosować swoje życie do różnic. Peggy powiedziała, że ​​„po krótkim czasie” nasze życie się przeplatało. Fakt, że „oboje byli nauczycielami”, wzmocnił więź, która między nimi istniała. „Zawarli wspólne znajomości, dołączyli do kościoła i wspólnie to rozwiązywali”, ponieważ cały czas byli przy sobie.

W swoim dzienniku napisała o doświadczeniach związanych z rodzicielstwem swoich dzieci: „W tamtych czasach mamy zostawały w domu ze swoimi dziećmi, więc kiedy moja kariera nauczycielska była w zawieszeniu, karmiłam naszych synów – i ceniłam każdą minutę tego czasu”. Przynajmniej tak mi to opisano… mimo że jestem pewna, że ​​były czasy, kiedy…”

Kontynuowała, mówiąc: „Podobnie jak inne pary, żeglowaliśmy naszą małżeńską tratwą przez białe fale, wychodząc z tego z zadrapaniami i siniakami, ale mądrzejsi o to doświadczenie”. Kłóciliśmy się ze sobą, walczyliśmy ze sobą i mówiliśmy okropne rzeczy, które mieliśmy na myśli w tamtym momencie, ale za które później przeprosiliśmy.

Kolejną rzeczą, jaką zrobiła Peggy, było podkreślenie znaczenia tych trzech słów w jej małżeństwie, pisząc: „Powiedzieliśmy „kocham cię” częściej, niż ja opuściłam deskę sedesową – i za każdym razem mówiliśmy to szczerze”.

Szczęśliwa para jest razem od dziesięcioleci, ale w tym czasie musieli również zmierzyć się z wieloma wyzwaniami. Peggy skupiła się na ich zmaganiach, poruszyła kwestię ich zdrowia, a także kilka rodzinnych tragedii i opisała swoje przemyślenia w następującym fragmencie: „Przez lata pochowaliśmy naszych rodziców i pięciu braci Johna, którzy zmarli zbyt młodo. Wszyscy byli zdecydowanie za młodzi”. Mieliśmy własne straszne spotkania z problemami z sercem, rakiem pęcherza moczowego i rakiem piersi.

Peggy i John zachowali odporność w obliczu tych trudności. Kontynuowała, zastanawiając się, dlaczego ich miłość nie jest od razu widoczna dla innych. „Mój mąż i ja nie jesteśmy najbardziej romantyczną parą na zewnątrz. Pomimo faktu, że inni mogą nas widzieć trzymających się za ręce w miejscach publicznych, szczególnie gdy spacerujemy razem, wsparcie stało się ostatnio coraz ważniejszym czynnikiem. Próbowałam wymyślić inną osobę, z którą mogłabym dzielić się myślami, posiłkami, pisaniem i łóżkiem, ale nie udało mi się wymyślić nikogo.

Zakończyła wiadomość słowami: „Nie widzę, jak jakakolwiek para może poruszać się po często trudnym terenie małżeństwa bez mnóstwa miłości”. [Ona]

Jej czytelnicy byli wzruszeni do łez szczerymi i otwartymi komentarzami Peggy na temat tego, co trzeba zrobić, żeby dożyć 62 lat, co spowodowało, że w rezultacie pozbyli się własnych emocji. Jej wkład jest prawdziwym błogosławieństwem. Życzymy im długiego i szczęśliwego życia razem.

Like this post? Please share to your friends: