W pierwszą rocznicę śmierci swojej zmarłej żony Rosalynn Carter Jimmy Carter opłakuje stratę żony.
Ponieważ były prezydent, który ma obecnie 100 lat, od ponad półtora roku przebywa w hospicjum, przez większość tego czasu był bez Rosalynn. Rosalynn zmarła 19 listopada 2023 roku w wieku 96 lat.
Paige Alexander, dyrektor naczelna The Carter Center, powiedziała w rozmowie z People, że „tęskni za panią. Carter strasznie, każdego dnia”, pomimo tego, że jest otoczony rodziną, przyjaciółmi i tak wielkim uczuciem. „Pomimo tego, że nadal interesuje się światem i jest w niego zaangażowany, nie czuje, że ciężar świata spoczywa na jego barkach, ponieważ oddał go Centrum Cartera, aby mógł iść do przodu”.
Ich organizacja o tej samej nazwie została założona w 1982 roku przez 39. Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki i byłą Pierwszą Damę Stanów Zjednoczonych. Misją organizacji jest promowanie praw człowieka, łagodzenie ludzkiego cierpienia i usprawnianie leczenia zdrowia psychicznego. Według tych, którzy kontynuują dziedzictwo Carterów, śmierć Rosalynn Carter zmotywowała ich do jeszcze cięższych wysiłków, aby osiągnąć postęp w sprawach, które najbardziej dla niej ceniły. Organizacja Carterów jest obecnie organizacją inspirowaną przez założycieli, a nie organizacją kierowaną przez założycieli.
Zdaniem Aleksandra, który ma 58 lat, „myślę, że pod wieloma względami rozpaliło to pod nami ogień”. Praca, którą rozpoczęła, została przez nasze organizacje rozszerzona na skalę krajową i światową. Rozszerzamy nasz program zdrowia psychicznego z Liberii na inne kraje afrykańskie, a we wrześniu byliśmy obecni w dziedzinie zdrowia psychicznego na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Ponadto zbudowaliśmy biuro w Waszyngtonie w Dystrykcie Kolumbii, które koncentruje się na zdrowiu psychicznym i opiece.
Obie osoby nadal aktywnie współpracowały z The Carter Center przed wydarzeniem związanym z Covid-19. Alexander wspomina: „Chcieli chodzić po korytarzach, trzymając się za ręce, chodzić od spotkania do spotkania i wyłączać światła, jeśli ktoś je zostawił włączone”. To jest coś, co robiliby przez cały czas. Większość czasu spędzali w podróży. Byli to nasi prawdziwie profesjonalni koledzy i spędzali jeden tydzień w miesiącu w The Carter Center. Mieli tu mieszkanie i tu mieściły się ich biura. Oni też tu byli.

Mimo że wielu osobom pracującym w The Carter Center tęskni za widokiem Rosalynn na korytarzach, pocieszenie czerpią z faktu, że jej wysiłki są doceniane i doceniane na całym świecie.
„Uważam, że pierwsze damy są często pomijane, w związku z czym naprawdę pocieszył nas fakt, że została doceniona za całą pracę, którą wykonała w dziedzinie zdrowia psychicznego i opieki” – powiedział dyrektor generalny The Carter Center.
„Ludzie nagle zdali sobie sprawę, że była w dużej mierze sobą i był to dla nas moment prawdziwej wdzięczności, że ludzie postrzegali jej dziedzictwo jako coś, co należy uczcić” – stwierdziła rodzina.
Alexander, który nie może się doczekać przyszłości The Carter Center, przekazuje LUDZIOM, że kontynuowanie dziedzictwa Rosalynn jest sprawą najwyższej wagi.
„Myślę, że ludzie, którzy znali panią i z nią pracowali, Carter czuje, że to przyswoili sobie, a ludzie, którzy nie mieli okazji z nią pracować, zdają sobie sprawę, że dziedziczą dziedzictwo, które jest niezwykle potężne” – mówi.
„Widzę, że w przyszłości będziemy korzystać z narzędzi XXI wieku, które mamy w ramach naszego programu stypendiów dziennikarskich Rosalynn Carter, aby mieć pewność, że podnosimy głosy wpływowych osób i dziennikarzy w mediach społecznościowych oraz znajdujemy przestrzeń, abyśmy wszyscy mogli wyjść i prowadzić krytyczne rozmowy, które zmienią podejście do leczenia zdrowia psychicznego w całych Stanach Zjednoczonych” – mówi Alexander. „Mam nadzieję, że uda nam się tego dokonać”. W świetle tego uważam, że każdy z nas pracuje nad udoskonaleniem pracy pani A. Carter zaczął i nie możemy się doczekać kontynuacji.
Aleksander nie miał problemu z przypomnieniem sobie Rosalynn w rocznicę jej śmierci, ponieważ była mu tak droga.
„Była naprawdę bezinteresowną, rozważną i mądrą osobą, która słuchała innych i była bardzo skupiona na świadczeniu usług. Było dla niej jasne, co należy zrobić, więc poszła dalej i to zrobiła” – dodaje. Pani. Carter powiedział: „Chciałbym myśleć, że ludzie rozumieli, że wykorzystałem szanse, jakie mi dano, i zrobiłem wszystko, co mogłem”. To była odpowiedź na pytanie, za co chciała zostać zapamiętana.