Trzy małżeństwa i jedno wielkie widowisko emocji. Anna Dymna po latach zrzuca maskę i rozlicza się z przeszłością, w której nie brakowało dramatycznych zwrotów akcji i bezkompromisowej miłości

Kiedy pojawiała się na ekranie, publiczność zamierała w zachwycie. Widzowie widzieli w niej ikonę piękna, delikatność i uosobienie ekranowej czystości, lecz zza kulis jej prywatnego świata wyłaniał się zupełnie inny obraz. Życie uczuciowe Anny Dymnej to gotowy scenariusz na wielki film kinowy, w którym wielkie uniesienia nieustannie przeplatały się z cieniem ogromnych ludzkich tragedii. Gwiazda polskiego kina stawała na ślubnym kobiercu aż trzykrotnie, a każda z tych relacji pozostawiła w jej sercu ślad, którego czas wcale nie zatarł. Najbardziej poruszający, a zarazem bolesny był jednak rozdział, który napisała z człowiekiem legenda polskiego teatru i filmu, Wiesławem Dymnym.

Wiesław Dymny i Anna Dymna, 1977

Ich spotkanie miało w sobie coś z niesamowitego przeznaczenia. Gdy młodziutka aktorka stawiała pierwsze kroki w środowisku artystycznym, to właśnie on – charyzmatyczny, bezkompromisowy, pełen twórczej pasji autor – wywarł na niej powalające wrażenie. Miłość wybuchła niczym pożar, a ślub przypieczętował relację, o której w środowisku mówiono z zapartym tchem. Jednak za fasadą artystycznego geniuszu krył się mroczny cień problemu, z którym codzienność stawała się nieprzewidywalną walką.

Alkoholizm partnera powoli zamieniał wspólne dni w emocjonalną huśtawkę. Każdy kolejny wieczór mógł przynieść nieoczekiwany wybuch, a piękna relacja stawała się dla młodej kobiety prawdziwym, wycieńczającym sprawdzianem sił. Aktorka po latach nie ukrywała, jak dramatyczne były to momenty i jak wielkie piętno wywarły na jej postrzeganiu świata. Trudne chwile nie ograniczały się jedynie do zacisza domowego – codzienność pełna napięcia sprawiała, że granica między artystycznym natchnieniem a prywatnym koszmarem zacierała się nieubłaganie.

Anna Dymna i Krzysztof Orzechowski

Tragiczny finał tej historii nadszedł niespodziewanie i wstrząsnął całą Polską. Śmierć pierwszego męża była dla gwiazdy ciosem, po którym świat na chwilę przestał istnieć. Mimo upływu lat i kolejnych wyborów życiowych – drugiego małżeństwa z Zbigniewem Szotem oraz trzeciego z Krzysztofem Orzechowskim – to właśnie wspomnienie pierwszej, tak intensywnej i naznaczonej cierpieniem relacji powraca w wypowiedziach aktorki z niezwykłą siłą. Dziś, patrzy na te wydarzenia z dojrzałą perspektywą, wiedząc, że przeszłość ukształtowała każdą kolejną decyzję w jej życiu.

Like this post? Please share to your friends: