Dominika Serowska i Marcin Hakiel nie zwalniają tempa, jeśli chodzi o dostarczanie emocji swoim wiernym fanom oraz portalom plotkarskim. Zakochani, którzy niedawno powitali na świecie swoje pierwsze wspólne dziecko, wciąż znajdują się w samym centrum medialnego zainteresowania. Ich dynamiczny związek od początku budził spore kontrowersje i ogromną ciekawość opinii publicznej. Kiedy w sieci pojawiły się doniesienia o kolejnym dziecku, w kuluarach show-biznesu aż huczało od plotek. Teraz celebrytka postanowiła osobiście zabrać głos i bez owijania w bawełnę opowiedzieć o kulisach powiększenia rodziny.
Podczas zorganizowanej na Instagramie sesji pytań i odpowiedzi, obserwatorki partnerki Marcina Hakiela zasypały ją niezwykle intymnymi pytaniami. Fanki były wyjątkowo ciekawe, jak kobieta radzi sobie z opieką nad noworodkiem, mając pod sercem kolejną istotę, oraz czy tak szybkie rodzeństwo było ich świadomym wyborem. Dominika, znana ze swojego bezkompromisowego podejścia do mediów społecznościowych, zdecydowała się na rozbrajającą i niezwykle rzadko spotykaną w świecie celebrytów szczerość, która dosłownie zelektryzowała internautów.
Ukochana znanego tancerza wprost wyznała, że druga ciąża nie była w żaden sposób przez nią celebrowana jako wcześniejszy plan. Celebrytka użyła bardzo bezpośredniego sformułowania, przyznając, że kolejna ciąża to po prostu klasyczna wpadka. „Ja tego zupełnie nie planowałam” – napisała krótko na swoim profilu, odzierając macierzyństwo z idealnego, lukrowanego obrazka, jaki zazwyczaj prezentują gwiazdy w sieci. Na tym jednak nie skończyły się jej zaskakujące i niezwykle szczere wypowiedzi.
Jedna z internautek poszła o krok dalej i zapytała, czy ojciec dziecka, Marcin Hakiel, również był zaskoczony takim obrotem spraw. Reakcja Dominiki dała fanom sporo do myślenia i wywołała kolejną falę domysłów. „A czy Marcin planował? Tego to ja nie wiem” – skwitowała z rozbrajającym dystansem celebrytka. Jej słowa błyskawicznie wywołały burzę w komentarzach, a fani zaczęli prześcigać się w analizach, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich luksusowego domu. Bez względu na wszystko, Serowska po raz kolejny udowodniła, że nie zamierza udawać kogoś, kim nie jest.