Ukochana tragicznie zmarłego posła przerywa milczenie i ujawnia kulisy paktu z gwiazdą estrady

Tragiczne wydarzenia, które rozegrały się na drodze, wstrząsnęły całą Polską i pozostawiły w sercach wielu osób ogromną pustkę. Łukasz Litewka, poseł Nowej Lewicy, zginął w dramatycznym wypadku podczas jazdy rowerem. Choć od tamtych chwil minęło już trochę czasu, ból po stracie młodego, niezwykle zaangażowanego polityka wcale nie maleje. Wręcz przeciwnie, z każdym dniem pojawia się coraz więcej pytań o to, co tak naprawdę wydarzyło się na trasie i czy śledczy zdołają dotrzeć do absolutnej prawdy. Głos w tej niezwykle delikatnej sprawie postanowiła zabrać Natalia Bacławska, życiowa partnerka zmarłego, która do tej pory niezwykle mocno chroniła swoją prywatność.

Przez trzy lata tworzyli szczęśliwy, choć ukryty przed blaskiem fleszy związek, mieszkając wspólnie w Sosnowcu. Dzisiaj, w obliczu niewyobrażalnego dramatu, kobieta zdecydowała się na udzielenie poruszającego wywiadu dla serwisu Viva, w którym opowiedziała o kulisach ich wspólnego życia oraz o tym, jak zamierza walczyć o pamięć i sprawiedliwość dla ukochanego mężczyzny. Natalia Bacławska nie ukrywa, że od momentu wypadku jej świat legł w gruzach, jednak znajduje w sobie siłę, by głośno domagać się pełnego i transparentnego wyjaśnienia wszelkich okoliczności tej tragedii przez organy ścigania. Co niezwykle elektryzujące, w tej trudnej batalii nie jest sama. W wywiadzie nieoczekiwanie pojawił się wątek jednej z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, Dody. Jak się okazuje, obie panie, mimo wcześniejszych medialnych spięć wywołanych osobistymi wpisami w sieci, postanowiły połączyć siły.

Doda, która mocno współpracowała z posłem przy projektach na rzecz ochrony praw zwierząt, tuż po jego śmierci opublikowała w internecie pełne emocji słowa, wspominając o randce i pisząc wprost, że nie wierzy w nieszczęśliwe wypadki. Choć te słowa wywołały początkowo burzę i stanowczą reakcję Natalii, która rzuciła publicznie hasło, że piosenkarka chyba przegięła, dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Topór wojenny został głęboko zakopany, a bolesne emocje ustąpiły miejsca twardej, wspólnej deklaracji. Natalia Bacławska wyznała z pełną stanowczością, że jest w stałym, bezpośrednim kontakcie z wokalistką. Obie kobiety połączył wspólny, niezłomny cel. Zamierzają wspólnie działać, monitorować każdy krok prokuratury i wywierać medialny nacisk, aby śledztwo nie zostało potraktowane powierzchownie. Prawnicy i policja badają obecnie różne wersje wydarzeń, od nadmiernej prędkości, przez utratę panowania nad kierownicą, aż po nagłe zasłabnięcie kierowcy. Partnerka posła doskonale wie, że w sieci krążą liczne teorie spiskowe i plotki, jednak zaznacza, że nie chce powielać niepotwierdzonych informacji, a jedynie żąda absolutnej rzetelności, na jaką jej zmarły partner bezdyskusyjnie zasłużył.

Ukochana Łukasza Litewki przypomniała również, jak trudną i pełną wyzwań drogę przechodził poseł w swojej działalności publicznej. Choć tłumy go uwielbiały za bezinteresowną pomoc słabszym, to regularnie musiał mierzyć się z falą nienawiści, obelgami oraz groźbami, które spływały na jego skrzynkę. Mimo to nigdy się nie bał – ani ludzi, którzy życzyli mu najgorszego, ani samej śmierci. Natalia podkreśliła, że jej partner nie był typowym politykiem goniącym za wielką karierą czy poklaskiem, lecz człowiekiem o wielkim sercu, który poszedł do Sejmu wyłącznie po to, by realnie pomagać potrzebującym. Misja, którą zapoczątkował, nie może zostać teraz przerwana, a prawda o jego ostatnich chwilach musi zostać ujawniona do samego końca. Zarówno partnerka, jak i wspierająca ją artystka jasno zapowiadają, że w tej sprawie nie odpuszczą i zrobią wszystko, by doprowadzić sprawę do finału.

Like this post? Please share to your friends: