W sercu Katowic, w atmosferze przepełnionej niewypowiedzianym smutkiem i powagą, odbyły się uroczystości pogrzebowe Jacka Litewki, ojca znanego polityka i społecznika Łukasza Litewki. Wydarzenie to zgromadziło tłumy ludzi, którzy pragnęli oddać hołd zmarłemu, jednak to obecność jednej z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej wzbudziła szczególne emocje. Doda, która od lat przyjaźni się z Łukaszem, pojawiła się na cmentarzu, by w tych najtrudniejszych chwilach być blisko swojego przyjaciela i pożegnać człowieka, który był mu niezwykle bliski.
Artystka, znana zazwyczaj z nienagannego wizerunku i silnego charakteru, tym razem pokazała swoją niezwykle kruchą i ludzką twarz. Ubrana w klasyczną, głęboką czerń, skrywała oczy za ciemnymi okularami, jednak nie były one w stanie ukryć targających nią uczuć. W pewnym momencie, gdy emocje wzięły górę nad opanowaniem, fotoreporterzy uchwycili poruszające kadry, na których widać, jak piosenkarka ociera płynące po policzkach łzy. To był widok, który chwytał za serce – gwiazda, całkowicie pochłonięta żałobą, trwała w milczeniu, oddając się refleksji nad kruchością życia.
Podczas ceremonii Doda starała się trzymać w cieniu, unikając zbędnego rozgłosu i błysku fleszy, skupiając całą swoją uwagę na wspieraniu pogrążonego w żałobie Łukasza Litewki. Ich więź, budowana na fundamencie wzajemnego szacunku i licznych akcji charytatywnych, została wystawiona na najcięższą próbę. Piosenkarka wielokrotnie pokazywała, że potrafi walczyć o innych, ale tego dnia to ona potrzebowała chwili wytchnienia od bolesnej rzeczywistości. Sceny, w których artystka w skupieniu przygląda się składaniu trumny do grobu, są dowodem na to, jak wielką stratą była dla niej śmierć ojca przyjaciela.
Każdy gest Dody tego dnia był przesycony autentycznością. Od sposobu, w jaki trzymała kwiaty, po delikatne skinienia głowy w stronę innych żałobników – wszystko świadczyło o głębokim przeżywaniu tej tragedii. To nie była wizyta kurtuazyjna, lecz osobiste pożegnanie z kimś, kto zajmował ważne miejsce w życiu jej bliskiego kręgu. Po zakończeniu nabożeństwa gwiazda jeszcze przez dłuższą chwilę pozostawała w zadumie, jakby nie mogła pogodzić się z nieuchronnością losu. Zdjęcia z tego dnia na długo zapadną w pamięć fanów, pokazując, że pod maską wielkiej diwy bije serce czułe na ból drugiego człowieka.