Mija dokładnie rok od dnia, w którym świat Anastazji Jakubiak zatrzymał się w miejscu, a radosne życie u boku ukochanego mężczyzny zamieniło się w bolesne wspomnienie. Pierwsza rocznica śmierci męża to moment, którego obawia się każdy, kto stracił najbliższą osobę – to czas konfrontacji z pustką, która mimo upływu miesięcy wcale nie staje się mniejsza. Anastazja, znana ze swojej autentyczności i siły, postanowiła przerwać milczenie i opublikowała w mediach społecznościowych wpis, który wycisnął łzy z oczu nawet najbardziej postronnym obserwatorom.
Wspomnienie, którym podzieliła się z internautami, nie było jedynie suchym upamiętnieniem daty. To intymny list do człowieka, który był dla niej całym światem. Anastazja przyznała, że choć ból po stracie wciąż jest obecny w każdym zakamarku jej codzienności, to dziś, po dwunastu miesiącach od tragedii, zaczyna dominować w niej inne uczucie – ogromna wdzięczność. Artystka podkreśliła, że czuje się wyróżniona przez los za to, że mogła kochać tak wyjątkowego człowieka i być przez niego kochaną. To wyznanie pokazuje niezwykłą dojrzałość emocjonalną kobiety, która zamiast pogrążać się w rozpaczy, stara się pielęgnować jasne chwile ich wspólnej przeszłości.
Do wpisu dołączone zostało zdjęcie, które bije autentycznością i spokojem, jakiego nie da się wyreżyserować. Widać na nim parę w momencie czystego szczęścia, nieświadomą tego, co przyniesie przyszłość. Anastazja, patrząc na tę fotografię, wraca myślami do dni, gdy wszystko wydawało się proste, a ich wspólne plany nie miały granic. W swoim tekście zaznaczyła, że miłość nie kończy się wraz ze śmiercią, lecz zmienia swoją formę, towarzysząc jej w każdym oddechu i każdej decyzji, którą podejmuje już samotnie.
Reakcja fanów i przyjaciół na te słowa była natychmiastowa. Pod postem pojawiły się tysiące komentarzy pełnych wsparcia, wirtualnych uścisków i osobistych historii o radzeniu sobie ze stratą. Anastazja Jakubiak stała się dla wielu symbolem godnego przeżywania żałoby – bez epatowania cierpieniem, za to z ogromnym szacunkiem do przeżytego wspólnie czasu. Choć ten rok był dla niej najtrudniejszą lekcją przetrwania, jej najnowsze wyznanie niesie nadzieję, że nawet po najczarniejszej nocy przychodzi moment, w którym można z uśmiechem podziękować za to, co było nam dane przeżyć z drugą osobą.
Посмотреть эту публикацию в Instagram