Marcin Tyszka, światowej sławy fotograf i juror popularnego show, od lat uchodzi za ikonę stylu i człowieka, który posiada niezwykle wyrafinowany gust. Ostatnio gwiazdor postanowił uchylić rąbka tajemnicy i zaprosić fanów do swojego prywatnego azylu, który bardziej przypomina luksusową galerię sztuki połączoną z tropikalną dżunglą niż zwykłe mieszkanie w centrum stolicy. Wnętrza jego apartamentu zapierają dech w piersiach, a każdy, nawet najmniejszy detal, wydaje się być precyzyjnie przemyślany i dopracowany do perfekcji.
To, co rzuca się w oczy już od samego progu, to niespotykana wręcz feeria barw i tekstur. Tyszka nie boi się odważnych połączeń, które dla przeciętnego człowieka mogłyby wydawać się ryzykowne. W salonie królują głębokie odcienie, aksamity i unikatowe meble, które fotograf wyszukiwał na aukcjach i w antykwariatach na całym świecie. Każdy przedmiot ma tu swoją historię, a całość tworzy atmosferę niespotykanej nigdzie indziej ekstrawagancji. Artysta udowodnił, że luksus to nie tylko drogie metki, ale przede wszystkim odwaga w wyrażaniu własnej osobowości.
Największą dumą Marcina jest jednak jego ogromna, prywatna oranżeria. Roślinność w apartamencie jest wręcz przytłaczająca – w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Można tu znaleźć gigantyczne palmy, rzadkie okazy egzotycznych kwiatów i pnącza, które oplatają ściany, tworząc wrażenie życia w samym sercu lasu deszczowego. Tyszka wielokrotnie podkreślał, że pielęgnacja tych roślin to jego największa pasja i sposób na wyciszenie po intensywnych sesjach zdjęciowych. Atmosfera panująca w tych wnętrzach jest nasycona egzotyką, a zapach wilgotnej ziemi i kwiatów miesza się z aromatem luksusowych świec.
Przyglądając się zdjęciom, nie sposób nie zauważyć, że fotograf traktuje swoje mieszkanie jak żywy organizm, który nieustannie się zmienia. Taras apartamentu to kolejna strefa, która budzi zazdrość – urządzony z rozmachem, wypełniony stylowymi meblami ogrodowymi, stanowi idealne miejsce do relaksu pod gołym niebem, z dala od zgiełku miasta. To prawdziwa oaza spokoju, w której Marcin regeneruje siły. Każdy kąt tego mieszkania krzyczy o sukcesie i ciężkiej pracy, jaką artysta włożył w budowanie swojej pozycji w świecie mody. Fani są pod ogromnym wrażeniem, że udało mu się stworzyć tak spójne, a jednocześnie szalone miejsce do życia, które w stu procentach oddaje jego artystyczną duszę.