Blanka Lipińska, autorka bestsellerowej sagi, która wywołała obyczajową rewolucję w Polsce, ponownie znalazła się w centrum medialnego zainteresowania. Gwiazda, która nigdy nie gryzła się w język i od lat buduje swój wizerunek na bezkompromisowej szczerości, tym razem poruszyła temat, który dla wielu wciąż pozostaje w sferze głębokiego tabu. Podczas jednej z ostatnich interakcji ze swoimi fanami w mediach społecznościowych, celebrytka zdecydowała się na niezwykle osobiste wyznanie dotyczące jej planów związanych z macierzyństwem, a raczej jego świadomym i ostatecznym wykluczeniem.
Autorka „365 dni” już wcześniej wielokrotnie podkreślała, że nie czuje instynktu macierzyńskiego i nie planuje powiększania rodziny. Teraz jednak poszła o krok dalej, ogłaszając konkretną decyzję, która ma na zawsze przypieczętować jej życiowy wybór. Lipińska wyjawiła, że zamierza poddać się zabiegowi sterylizacji. Gwiazda nie tylko potwierdziła swoje zamiary, ale podzieliła się również szczegółami logistycznymi i finansowymi całego przedsięwzięcia. Jak sama przyznała, koszt takiej procedury poza granicami Polski wynosi około 2 tysięcy euro, co przy obecnym kursie jest dla niej kwotą w pełni akceptowalną w zamian za komfort psychiczny i wolność wyboru, na której tak bardzo jej zależy.
Atmosfera wokół tego wyznania jest niezwykle gorąca. Blanka zaznaczyła, że planuje sfinalizować zabieg jeszcze w tym roku kalendarzowym. Celebrytka z właściwą sobie bezpośredniością tłumaczyła, że jest to przemyślana decyzja dojrzałej kobiety, która dokładnie wie, czego chce od życia. W jej słowach nie było wahania – raczej chłodna kalkulacja i ulga, że nowoczesna medycyna pozwala na tak radykalne przejęcie kontroli nad własną płodnością. Lipińska zwróciła uwagę, że w Polsce dostęp do takich usług jest mocno ograniczony, dlatego zdecydowała się na wyjazd do kliniki za granicą, gdzie standardy i podejście do praw reprodukcyjnych kobiet są zupełnie inne.
To wyznanie wywołało lawinę komentarzy. Fani Blanki są podzieleni – jedni podziwiają ją za odwagę i łamanie stereotypów, inni zaś nie kryją szoku z powodu tak ostatecznego kroku. Sama zainteresowana wydaje się jednak kompletnie nie przejmować opinią publiczną. Dla niej liczy się fakt, że wkrótce zamknie temat, który od lat powracał w wywiadach. Lipińska chce żyć na własnych zasadach, a zapowiedziany zabieg ma być ostatecznym dowodem na to, że jej ciało należy wyłącznie do niej. Każde zdanie wypowiedziane przez pisarkę podczas tej relacji pulsowało determinacją i chęcią zainspirowania innych kobiet do życia w zgodzie ze sobą, bez względu na społeczne oczekiwania.