Jeszcze niedawno wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą, a Iga Świątek pewnie zmierza po kolejne zwycięstwa. Tymczasem ostatnie wydarzenia na korcie wywołały spore poruszenie w tenisowym świecie. Niespodziewana porażka z Marią Sakkari sprawiła, że wiele osób zaczęło uważniej przyglądać się formie Greczynki, która coraz odważniej wraca do walki o najwyższe cele.
Zdaniem greckiego dziennikarza tenisowego Thanosa Stathopoulosa nie był to przypadek ani chwilowy błysk formy. Według niego za sukcesem 30-letniej zawodniczki stoi ogromna praca, którą wykonała w ostatnim czasie – przede wszystkim nad własną psychiką. W rozmowie podkreślił, że właśnie ta sfera może być dziś jednym z największych atutów Sakkari.
Greczynka już na początku sezonu 2025 pokazała, że jest gotowa na mocne granie. Podczas United Cup potrafiła pokonać rywalki z najwyższej półki – Naomi Osakę oraz Emmę Raducanu, obie posiadające w swoim dorobku tytuły wielkoszlemowe. Później potwierdziła wysoką formę także w Dausze, gdzie dotarła aż do półfinału turnieju. Po drodze wyeliminowała m.in. Jasmine Paolini, a także samą Igę Świątek.
Ekspert zwraca uwagę, że w grze Sakkari widać wyraźne zmiany. Jej serwis stał się bardziej stabilny i groźniejszy, a styl gry znacznie agresywniejszy. Greczynka nie ogranicza się już wyłącznie do wymian z linii końcowej. Coraz częściej próbuje przejmować inicjatywę i kończyć akcje, co daje jej przewagę w kluczowych momentach spotkań.
Najbardziej widoczna zmiana dotyczy jednak mentalności. Stathopoulos przekonuje, że Sakkari w ostatnim czasie poświęciła ogromną ilość pracy nad swoją pewnością siebie. To właśnie ona miała odegrać kluczową rolę w meczu z Polką w Katarze. W trakcie spotkania Greczynka z każdą kolejną akcją wyglądała coraz pewniej, a gdy pojawiały się błędy Świątek, potrafiła je bez wahania wykorzystać.
Szczególnie symboliczny był moment w trzecim secie, gdy Sakkari prowadziła już 5:2, ale straciła przewagę. Mimo tego nie załamała się i ostatecznie zamknęła partię wynikiem 7:5, pokazując ogromną odporność psychiczną.
Teraz tenisowy świat czeka na kolejne starcie obu zawodniczek, które odbędzie się podczas turnieju w Indian Wells. Według greckiego dziennikarza tym razem kibice mogą zobaczyć zupełnie inny mecz niż poprzednio. Jego zdaniem Sakkari może wyjść na kort jeszcze bardziej agresywna i pewna swoich możliwości.
Znaczenie może mieć nawet pora rozegrania spotkania. Poranne mecze sprzyjają Greczynce, ponieważ piłka odbija się wtedy wyżej, co pozwala jej grać jeszcze bardziej ofensywnie i narzucać tempo rywalkom.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/08/3611685-73542833-2560-1440.jpg)
Mimo tych wszystkich czynników Iga Świątek wciąż pozostaje faworytką. Jednak Sakkari przyjedzie na to spotkanie z zupełnie innym nastawieniem niż wcześniej. Już w swoim poprzednim meczu w Kalifornii – przeciwko Lilli Tagger – wygrała pewnie 7:5, 6:0, pokazując stabilność i gotowość na wielkie wyzwania.
Stathopoulos podkreśla także, że Sakkari wciąż ma wszystkie predyspozycje, aby ponownie znaleźć się w ścisłej światowej czołówce. Kluczowe będzie systematyczne wspinanie się w rankingu i powrót do turniejów jako zawodniczka rozstawiona, co daje korzystniejsze drabinki i większe szanse na sukces.
W jego opinii wiek nie jest w tym przypadku żadną przeszkodą. Greczynka wciąż należy do najlepiej przygotowanych fizycznie tenisistek w całym cyklu WTA. Tym, czego brakowało jej wcześniej, była stabilność i regularność – a właśnie te elementy, jak twierdzi dziennikarz, zaczynają stopniowo wracać.