Nieznana gwiazda polskiej literatury, której książki stały się hitem telewizyjnym i zapomniano o niej na dekady

W świecie polskiej kultury istnieje postać, o której dziś niewielu pamięta, a która w minionych dekadach rozkochiwała w sobie czytelników i widzów. Ewa Szelburg‑Zarembina, choć dziś często pomijana w rozmowach o klasykach literatury, była twórczynią, której utwory przepełnione ciepłem, wyobraźnią i uniwersalnymi wartościami zdobywały serca czytelników już w pierwszej połowie XX wieku.

Urodzona w skromnej, zubożałej rodzinie szlacheckiej, spędziła swoje dzieciństwo w malowniczym Nałęczowie – miejscu, które później wielokrotnie przewijało się w jej twórczości. Szelburg‑Zarembina marzyła o tym, by pisać nie tylko dla przyjemności czytelniczej, ale również jako świadectwo związku z ziemią, z ludźmi i kulturą regionu, z którego pochodziła. Już jako młoda dziewczyna zasmakowała życia poza rodzinnym gniazdem, a jej życie edukacyjne i zawodowe w Lublinie zapoczątkowało drogę twórczą, która miała trwać dekady.

Film Polski, "Rzeka kłamstwa"

Pisarka zaczynała od opowiadań publikowanych w tygodnikach, jednak to jej cykl powieściowy zatytułowany „Rzeka kłamstwa” przyniósł jej największą popularność. Choć dziś wiele osób może nie kojarzyć tego imienia, w latach 80. XX wieku ekranizacja tej serii rozbiła bank sympatii widzów. Siedmioodcinkowy serial telewizyjny, zrealizowany już po śmierci autorki w 1986 roku, stał się jednym z najbardziej pamiętanych hitów tamtej dekady. Główne role odtwarzały młoda Jowita Miondlikowska i Joanna Trzepiecińska – ich kreacje potrafiły wzruszyć, zaskoczyć i przyciągnąć przed telewizory miliony Polaków.

Czym był „Rzeka kłamstwa”? To opowieść o Joannie Macieszance, sierocie, która na własnej skórze poznaje trud życia, samotność i poszukiwanie szczęścia, a także zderza się z brutalną rzeczywistością świata dorosłych. To historia uniwersalna, pełna emocji, ludzkich dramatów i codziennych wyborów – i choć powstała dekady temu, jej przesłanie do dziś może poruszać.

Choć nazwisko Szelburg‑Zarembiny często ginie dziś w cieniu bardziej znanych twórców, jej wkład w polską literaturę i kulturę nie może być ignorowany. Autorka była ceniona za bogactwo form i tematów: pisała zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, a jej książki przez długie lata traktowano jak obowiązkowe lektury domowe. Warto przypomnieć sobie tę postać nie tylko jako autora dawno zapomnianych tekstów, ale jako artystkę, która potrafiła dotrzeć do ludzkich serc i umysłów.

Wszystko opowiedziałam w książkach'. Ewa Szelburg-Zarembina w niewoli u  dzieci

Dziś, gdy serial „Rzeka kłamstwa” wraca w pamięci starszych widzów, a młodsi odkrywają jego fragmenty w archiwach, nazwisko Ewy Szelburg‑Zarembiny zaczyna powoli wychodzić z cienia. To opowieść o talencie, który został chwilowo zapomniany, a teraz powraca do nas w nowej odsłonie – jako przypomnienie, że prawdziwa sztuka nigdy nie umiera.

Like this post? Please share to your friends: