Podczas gali wręczenia Bestsellerów Empiku doszło do sytuacji, która błyskawicznie stała się jednym z najgłośniej komentowanych momentów całego wieczoru. Szymon Majewski, znany ze swojego specyficznego poczucia humoru i ostrego języka, w trakcie wystąpienia pozwolił sobie na żartobliwą dygresję, która wywołała poruszenie zarówno wśród publiczności zgromadzonej na sali, jak i w internecie. Jego słowa padły w momencie, gdy atmosfera była już swobodna, a widownia rozgrzana kolejnymi wyróżnieniami i przemówieniami laureatów.
W czasie gdy na antenie telewizyjnej trwała przerwa reklamowa, transmisja internetowa wciąż rejestrowała to, co działo się na scenie i w studiu. Kamery uchwyciły moment, w którym uwaga skupiła się wyłącznie na Majewskim. Dziennikarz wykorzystał tę chwilę, by podzielić się osobistą refleksją na temat tego, jak w Polsce podchodzimy do oceniania i doceniania innych. Jego wypowiedź rozpoczęła się w tonie półżartobliwym, ale szybko nabrała bardziej gorzkiego charakteru.
Majewski zwrócił uwagę, że w naszym kraju często łatwiej przychodzi nam krytykować niż chwalić. Mówił o tym, że zamiast dostrzegać czyjeś osiągnięcia i sukcesy, skupiamy się na wytykaniu błędów i niedoskonałości. W pewnym momencie przytoczył przykład ocen wystawianych w internecie różnym miejscom i instytucjom, wskazując na absurdalnie niskie noty, jakie potrafią otrzymywać nawet obiekty użyteczności publicznej. Jego zdaniem świadczy to o pewnej narodowej skłonności do surowego osądzania wszystkiego i wszystkich.
W trakcie tej wypowiedzi niespodziewanie pojawił się humorystyczny wątek dotyczący legendarnego Dębu Bartek. Majewski zauważył, że nawet tak wyjątkowy symbol przyrody, liczący sobie setki lat, bywa oceniany w internecie w sposób zaskakująco chłodny. Przytoczył przykłady komentarzy w stylu „drzewo jak drzewo” czy pytania o to, co właściwie jest w nim takiego niezwykłego. Z ironią stwierdził, że drzewo musiałoby chyba nagrać filmik w mediach społecznościowych, by zasłużyć na wyższą ocenę i większe uznanie. Ten fragment wystąpienia wywołał śmiech wśród zgromadzonych.
Kulminacyjnym momentem żartu było porównanie wieku Dębu Bartek do wieku Edyty Górniak. Majewski rzucił ze sceny, że legendarne drzewo ma tyle lat co znana wokalistka, co natychmiast wywołało falę reakcji. Część publiczności zareagowała śmiechem, inni byli wyraźnie zaskoczeni. W internecie fragment ten szybko zaczął krążyć w postaci nagrań i cytatów, stając się jednym z najczęściej komentowanych momentów gali.
Dziennikarz podkreślił jednak, że jego intencją nie było uderzenie w kogokolwiek personalnie, lecz zwrócenie uwagi na szerszy problem. W jego ocenie społeczeństwo powinno częściej okazywać wdzięczność i uznanie, zamiast koncentrować się na krytyce. Żart o wieku artystki miał być elementem satyrycznego komentarza do kultury ocen i nieustannego porównywania wszystkiego w przestrzeni publicznej.
W dalszej części wystąpienia Majewski odniósł się do własnych doświadczeń z internetu. Opowiedział o okresie, w którym próbował swoich sił jako twórca internetowy i musiał zmierzyć się z falą krytycznych komentarzy. Przyznał, że zderzenie z anonimową oceną bywa trudne i potrafi dotknąć nawet osoby z wieloletnim doświadczeniem medialnym. Wspominał, że w pewnym momencie postanowił zaapelować do odbiorców o bardziej życzliwy ton i próbę formułowania opinii w mniej agresywny sposób.
Jak relacjonował, odpowiedzi, które wówczas otrzymał, bywały skrajne. Jedna z nich szczególnie zapadła mu w pamięć ze względu na absurdalny charakter. Internauta próbował użyć obraźliwego określenia w rzekomo pozytywnym znaczeniu, co w zamierzeniu miało być komplementem. Majewski przytoczył tę historię jako przykład tego, jak bardzo zaburzona potrafi być komunikacja w sieci i jak trudno czasem oddzielić żart od ataku.
Całe wystąpienie miało charakter mieszanki satyry, autoironii i społecznego komentarza. Majewski, znany z umiejętności balansowania na granicy kontrowersji, ponownie udowodnił, że potrafi wywołać emocje i sprowokować do dyskusji. Jedni uznali jego słowa za błyskotliwy i trafny komentarz na temat kultury oceniania, inni za przekroczenie granicy dobrego smaku.
Nie ulega jednak wątpliwości, że moment z porównaniem Dębu Bartek do wieku Edyty Górniak stał się jednym z najbardziej zapamiętanych fragmentów gali. W dobie mediów społecznościowych tego typu wypowiedzi błyskawicznie nabierają własnego życia, funkcjonując w oderwaniu od całego kontekstu. Tym razem również tak się stało, a kilka zdań wypowiedzianych w żartobliwym tonie wystarczyło, by rozpętać burzliwą dyskusję o granicach humoru i wrażliwości odbiorców.
Wydarzenie to pokazało, że nawet podczas uroczystej gali wręczenia nagród może dojść do sytuacji, która podzieli opinię publiczną. Jedno jest pewne — o tym wystąpieniu jeszcze długo będzie się mówić, a fragment z Dębem Bartek i Edytą Górniak na stałe zapisze się w historii tej edycji wydarzenia.