Agata Kulesza bez ogródek o młodych aktorach: „Z telefonem w ręku nie stworzą wielkiej roli”

Agata Kulesza od lat cieszy się ogromnym szacunkiem zarówno wśród widzów, jak i w środowisku aktorskim. Na swoim koncie ma wiele wybitnych ról, nagród i artystycznych sukcesów, które ugruntowały jej pozycję jako jednej z najbardziej cenionych aktorek w Polsce. Znana z profesjonalizmu i bezkompromisowego podejścia do pracy, w jednej z ostatnich rozmów podzieliła się refleksją na temat młodego pokolenia aktorów. Jej słowa były szczere, momentami gorzkie, ale przede wszystkim pełne troski o jakość zawodu, który – jak podkreśla – wymaga całkowitego zaangażowania.

Aktorka zwróciła uwagę na zmieniające się podejście do pracy na planie filmowym i teatralnym. Według niej jednym z największych problemów jest brak pełnego skupienia, którego przyczyną mają być wszechobecne telefony komórkowe. Kulesza przyznała wprost, że jej zdaniem trudno stworzyć wielką, poruszającą rolę, jeśli między ujęciami aktorzy nieustannie sięgają po telefon, sprawdzają wiadomości czy przeglądają media społecznościowe. Jak zauważyła, młodzi artyści funkcjonują dziś w zupełnie innej rzeczywistości, w której koncentracja jest podzielona, a uwaga często rozproszona.

Ագատա Կուլեսսա - Teatr Ateneum

„Uważam, że nie są w stanie zrobić wielkiej roli, jeżeli będą na planie siedzieć w telefonie. Mają inny rodzaj skupienia, są zdekoncentrowani. Kończą granie jakiejś sceny i później patrzą coś tam, sprawdzają w telefonie, czy odkładają telefon tuż przed ujęciem” – stwierdziła. Jej zdaniem aktorstwo wymaga nie tylko techniki, ale także głębokiego zanurzenia się w postać, emocje i relacje z partnerem scenicznym. Trudno to osiągnąć, gdy uwaga co chwilę kierowana jest w stronę ekranu.

Kulesza przyznała, że czasem podczas pracy z młodszymi aktorami potrzebne są dodatkowe duble. Nie zawsze wynika to z braku talentu, lecz z trudności w utrzymaniu koncentracji. „Może wy macie inne mózgi. Bo może wy potraficie to rozszczepić. Ja nie umiem. Np. grasz scenę z młodym aktorem, to potrzebujesz trzech dubli, żeby mu nikt nie dał telefonu, kiedy on zaczyna pracować” – mówiła z wyraźnym zaniepokojeniem. Jej słowa nie były jednak atakiem, a raczej próbą zwrócenia uwagi na coś, co w jej odczuciu może wpływać na jakość artystyczną pracy.

Aktorka podkreśliła jednocześnie, że jej uwagi nie dotyczą wszystkich młodych artystów. Wśród nich są osoby niezwykle zaangażowane, skupione i oddane swojej pracy. Mimo to przyznała, że zdarzają się sytuacje, które wyprowadzają ją z równowagi. Szczególnie trudne jest dla niej, gdy w trakcie ujęcia ktoś z ekipy lub partnerów scenicznych korzysta z telefonu w jej polu widzenia.

„Dostaję szału niemalże. Jestem w stanie przerwać ujęcie, jeżeli na moim ‘eyelinie’, czyli jak gram i kogoś widzę z ekipy, kto gada przez telefon albo siedzi w telefonie, ja natychmiast przerywam ujęcie, bo on mi psuje zabawę” – przyznała bez ogródek. Dla niej plan zdjęciowy to przestrzeń absolutnej koncentracji i wzajemnego szacunku. Każde rozproszenie wybija ją z rytmu, burzy budowaną emocję i sprawia, że traci kontakt z postacią.

Agata Kulesza wspomina trudne chwile. "Przyduszania, bicie po twarzy"

Jej wypowiedź wywołała szeroką dyskusję na temat różnic pokoleniowych w podejściu do pracy artystycznej. Starsze pokolenie aktorów wychowywało się w czasach, gdy plan zdjęciowy był niemal świętą przestrzenią skupienia, a telefony nie odgrywały żadnej roli w codziennym funkcjonowaniu. Dziś rzeczywistość wygląda inaczej – smartfony są stałym elementem życia, a szybki dostęp do informacji stał się normą.

Kulesza nie ukrywa jednak, że w jej przekonaniu aktorstwo wymaga szczególnej dyscypliny i gotowości do pełnego zanurzenia się w proces twórczy. Jej słowa można odczytać jako apel o większą uważność, wzajemny szacunek i świadomość, że wielkie role rodzą się z koncentracji, pracy zespołowej i oddania.

Choć jej wypowiedź była stanowcza, płynie z niej przede wszystkim troska o przyszłość zawodu i poziom artystyczny produkcji. Agata Kulesza przypomina, że aktorstwo to nie tylko obecność przed kamerą, lecz przede wszystkim umiejętność bycia tu i teraz – bez rozproszeń, bez podzielonej uwagi, z pełnym zaangażowaniem w to, co dzieje się na planie.

Like this post? Please share to your friends: