Elżbieta Starostecka przez całe życie unikała medialnego zgiełku i nigdy nie zabiegała o popularność na siłę. Choć w latach 70. i 80. XX wieku stała się ikoną polskiego kina dzięki roli Stefci Rudeckiej w „Trędowatej”, dziś żyje z dala od fleszy i kamer, a o jej codziennym życiu wiadomo niewiele. Aktorka urodziła Włodzimierzowi Korczowi dwoje dzieci, które dziś są dorosłymi ludźmi prowadzącymi własne życie. Jej syn, Kamil Jerzy Korcz, zdecydował się na dość nietypowe i odważne rozwiązanie, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, co zaskakuje niejednego fana jej rodziny.
Elżbieta Starostecka od dawna żyje w cieniu swojego męża, kompozytora Włodzimierza Korcza, który od lat tworzy artystyczny duet z Alicją Majewską. Choć oboje są razem od ponad pięćdziesięciu lat, często pojawiają się plotki o rzekomym romansie Korcza z Majewską. Starostecka zazwyczaj reaguje na nie ze spokojem, czasem żartobliwie prostując nieprawdziwe informacje. Dzięki temu może cieszyć się prywatnym życiem z dala od kamer i dziennikarzy.

Małżeństwo Starosteckiej i Korcza doczekało się dwójki dzieci: Kamila Jerzego, urodzonego w 1971 roku, oraz Anny Marii, która przyszła na świat w 1982 roku. Anna Maria bywa często mylona z aktorką Anną Korcz, ale są to zupełnie różne osoby. Dzieci artystycznej pary wychowywały się bez blasku czerwonych dywanów i rautów, nigdy nie udzielały wywiadów i wybrały własne, spokojne ścieżki życiowe. O ile miejsce zamieszkania Anny Marii pozostaje tajemnicą, Kamil Jerzy Korcz podjął decyzję, która zaskoczyła niejednego obserwatora życia rodziny.

Kamil, gdy postanowił założyć własną rodzinę, otrzymał od matki propozycję niecodzienną, ale praktyczną. Elżbieta Starostecka zaproponowała, aby do rodzinnego domu na Żoliborzu dobudować bliźniaka, w którym mógłby zamieszkać wraz z żoną. Choć rozwiązanie było ryzykowne, okazało się funkcjonalne i sprawdza się do dzisiaj. Dom na Żoliborzu stał się dzięki temu miejscem spotkań rodziny, zapewniając jednocześnie prywatność i poczucie bezpieczeństwa. Można sobie tylko wyobrazić, jak przestronna była działka, która pomieściła zarówno podwójny dom, jak i duży ogród, będący wielką pasją aktorki.
Budowa domu rozpoczęła się w 1979 roku i trwała blisko dwa lata. Wcześniej rodzina mieszkała w bloku na Bródnie, a tworzenie własnego domu wymagało ogromnego zaangażowania i pomysłowości, bo w tamtym czasie wiele materiałów budowlanych było trudno dostępnych. Włodzimierz Korcz wspominał kiedyś, że musieli budować „z czego się dało”, co dodatkowo podkreślało determinację całej rodziny.
Elżbieta Starostecka w wywiadach przyznawała, że przeprowadzka do nowego domu z małą córką na rękach była ogromnym wyzwaniem. Z czasem jednak dom na Żoliborzu stał się prawdziwą ostoją dla rodziny – miejscem spokoju, bezpieczeństwa i ciepła, w którym można było pielęgnować więzi rodzinne z dala od medialnego zgiełku. To właśnie tam Kamil wraz z żoną postanowili rozpocząć swoje dorosłe życie, korzystając z bliskości rodziców, ale jednocześnie zachowując własną niezależność.

Elżbieta Starostecka pojawiła się na ekranie po raz ostatni w zeszłym roku w filmie „Uwierz w Mikołaja”, gdzie zagrała niewielką rolę. Duże role aktorskie porzuciła już dawno, skupiając się na życiu prywatnym i rodzinie. W poniedziałek 6 października 2025 roku aktorka skończyła 82 lata, pozostając symbolem spokoju, dystansu wobec sławy i oddania rodzinie, które od lat towarzyszy jej w codziennym życiu.
Jej syn Kamil, mimo że dorastał w cieniu sławnych rodziców, odnalazł swoje miejsce w świecie i samodzielnie zbudował życie rodzinne, które harmonijnie łączy prywatność z bliskością rodziny. Dzięki temu każdy członek rodziny Starosteckiej może cieszyć się zarówno niezależnością, jak i wsparciem bliskich, a żoliborski dom pozostaje ich bezpieczną przystanią.