Tajemnicze inskrypcje znalezione na pustyni Synaj mogą być pierwszym zewnętrznym dowodem na istnienie biblijnego Mojżesza – jeśli ich interpretacja okaże się trafna. Niezależny badacz Michael Bar-Ron uważa, że odnalazł imię Mojżesza wśród znaków w starożytnej egipskiej kopalni turkusów w pobliżu góry Synaj, wraz z odniesieniami do bogini-krowy Baalat.

Położona w górzystym regionie w pobliżu biblijnej góry Synaj, kopalnia Serabit el-Khadim była niegdyś ważnym ośrodkiem wydobycia turkusu. To również miejsce, gdzie znajdują się jedne z najwcześniejszych znanych inskrypcji alfabetycznych. Bar-Ron twierdzi, że dwie z nich zawierają frazy „Zot m’MŠ” („to pochodzi z MŠ”) i „NʾUM MŠ” („powiedzenie MŠ”), które interpretuje jako wczesne odniesienia do Mojżesza. Inicjały wydają się być oddzielone od głównych tekstów, czasami wyryte w innej orientacji, co sugeruje, że mogły to być osobiste podpisy.

Bar-Ron wykorzystał skany 3D i obrazy o wysokiej rozdzielczości do analizy inskrypcji i doszedł do wniosku, że zostały one stworzone przez jednego, piśmiennego autora semickiego. Jest to zgodne z biblijną relacją o wychowaniu i edukacji Mojżesza na egipskim dworze królewskim. Bar-Ron podkreśla, że rozpoczął pracę nie spodziewając się odnalezienia Mojżesza, ale stopniowo dostrzegał narastające dowody na ten temat.

Tym, co czyni te odkrycia jeszcze bardziej przekonującymi, jest ich możliwy związek z konkretną historią biblijną. Jedna z inskrypcji może odnosić się do konfliktu między wyznawcami Baalata a czcicielami Ela, jednego z najstarszych imion Boga w tradycji hebrajskiej. Baalat, czczony pod postacią krowy, mógł być inspiracją dla złotego cielca wspomnianego w Księdze Wyjścia. Bar-Ron sugeruje, że wydrapane inskrypcje mogą świadczyć o celowym działaniu mającym na celu zatarcie obecności Baalata – prawdopodobnie przez wczesnych monoteistów.

Badania nie zostały jeszcze poddane recenzji naukowej i spotkały się z krytyką niektórych ekspertów. Egiptolog dr Thomas Schneider nazwał odszyfrowanie „bezpodstawnym i wprowadzającym w błąd”, ostrzegając przed arbitralną interpretacją starożytnych symboli. Bar-Ron uznaje potrzebę naukowej analizy i przygotowuje się do przedstawienia swoich wyników w pracach magisterskich i doktorskich na Uniwersytecie Ariel. Jego promotor, dr Peter van der Veen, popiera jego wysiłki, chwaląc jego zaangażowanie w testowanie i kwestionowanie własnych hipotez – fundamentalną zasadę prawdziwej nauki.
