Dziewięć razy ignorowana: Młodej matce dano rok życia po błędnej diagnozie

Wszystko zaczęło się w czasie świąt od czegoś, co wydawało się lekkim bólem brzucha. Georgia-Leigh Gardiner, lat 28, myślała, że to może być stres lub niestrawność. Jednak w miarę jak ból się nasilał, a jej stan zdrowia pogarszał, szukała pomocy – tylko po to, by być wielokrotnie zbywaną. Odwiedziła lekarza dziewięć razy, zanim ktokolwiek potraktował ją poważnie. Wtedy było już za późno. Zdiagnozowano u niej raka żołądka w stadium terminalnym i dano jej tylko rok życia.

W ciągu kilku miesięcy Georgia-Leigh schudła 18 kilogramów i ledwo mogła utrzymać pokarm i wodę w żołądku. Pomimo dramatycznych objawów i jej wielokrotnych próśb, lekarze upierali się, że to prawdopodobnie niestrawność i przepisali podstawowe leki. Jej obawy traktowano jako niepilne, mimo że słabła, a jakość jej życia się pogarszała.

Na początku 2025 roku Georgia-Leigh nie mogła już sama opiekować się swoim synkiem, Arlo. Mimo to lekarze nie reagowali. Dopiero po prawie roku nasilających się objawów zdiagnozowano u niej rzadką postać raka żołądka. Diagnoza pojawiła się zbyt późno, by znaleźć lekarstwo, pozostawiając Georgię-Leigh w walce nie o przetrwanie, ale o pozostawienie dziecku trwałych wspomnień.

Jej historia uwypukla druzgocące koszty zwolnień lekarskich. Georgia-Leigh ma nadzieję podnieść świadomość na temat znaczenia słuchania pacjentów, niezależnie od wieku, i rozpoznawania, kiedy prosty objaw może wskazywać na coś znacznie poważniejszego.

Like this post? Please share to your friends: