Naukowcy pracujący w ramach projektu ANITA NASA wykryli niewyjaśnione sygnały radiowe wydobywające się z głębin lodu Antarktydy. Sygnały te, docierające pod kątami uważanymi za fizycznie niemożliwe, podważają całą naszą wiedzę o fizyce cząstek elementarnych. System, zaprojektowany do wykrywania trudno uchwytnych cząstek zwanych neutrinami, wychwycił impulsy, które według obecnej wiedzy naukowej po prostu nie powinny istnieć.

Neutrina to niezwykle lekkie, neutralne cząstki, które rzadko oddziałują z materią. Miliardy z nich przechodzą przez nasze ciało co sekundę, nie pozostawiając śladu. Mimo to ANITA zarejestrowała fale radiowe, które zdają się pochodzić od neutrin przemieszczających się przez tysiące kilometrów lodu i skał – co według standardowych modeli powinno być niemożliwe. Fale nie odbijały się od lodu, jak oczekiwano, lecz zdawały się pochodzić spod horyzontu.

Astrofizyczka dr Stephanie Wissel sugeruje, że sygnały te mogą wskazywać na nowy rodzaj interakcji cząstek lub zjawisko propagacji fal, którego naukowcy jeszcze nie rozumieją. Zespół przygotowuje obecnie bardziej czuły detektor, zwany PUEO, który ma zebrać dodatkowe dane i potencjalnie rozwikłać zagadkę.

Aż do tego czasu te dziwne sygnały pozostają jedną z najbardziej intrygujących zagadek współczesnej astrofizyki, wskazując na nieznaną fizykę, a nawet nowe możliwości spojrzenia na wszechświat.
