Ben Affleck i Jennifer Lopez wystawili swoją posiadłość w Beverly Hills na sprzedaż — co kryje się za tą decyzją?

Plotki o rozstaniu Bena Afflecka i Jennifer Lopez znów się rozgrzewają. 11 lipca pojawiła się wiadomość, że para oficjalnie wystawiła swoją rezydencję w Beverly Hills na publiczną sprzedaż. Para kupiła luksusowy dom zaledwie rok temu za 60,85 mln dolarów po długich, dwuletnich poszukiwaniach wymarzonego domu w Los Angeles. Wcześniej próbowali prywatnie sprzedać posiadłość z 12 sypialniami i 24 łazienkami za 65 mln dolarów, ale nie udało im się znaleźć nabywcy. Teraz upubliczniają sprzedaż.

Dom o powierzchni około 38 000 stóp kwadratowych przeszedł podobno remont w ciągu ostatnich czterech miesięcy. Te aktualizacje mogą wyjaśniać wzrost ceny o 3 miliony dolarów. Eksperci ds. nieruchomości wskazują również na podatek od przeniesienia własności rezydencji w Kalifornii — który dotyczy nieruchomości o wartości ponad 5 milionów dolarów — jako możliwy powód wysokiej ceny.

Według doniesień Affleck i Lopez mieszkają osobno od kilku miesięcy. Bena widziano w wynajętym domu kosztującym 100 000 dolarów miesięcznie niedaleko jego byłej żony, Jennifer Garner. Źródła twierdzą, że zauważono go wyprowadzającego swoje rzeczy z domu w Beverly Hills pod koniec czerwca. Obie gwiazdy miały różne powody, dla których chciały sprzedać dom: Lopez podobno uważał dom za zbyt duży, podczas gdy Affleck nie lubił jego odległości od swoich dzieci.

Według informatorów Affleckowi nigdy nie podobała się ta rezydencja. Uważał ją za zbyt oddaloną od swoich dzieci, którymi wychowuje się wspólnie z Garner: córek Violet (18) i Seraphiny (15) oraz syna Samuela (12). Lopez ze swojej strony ma 16-letnie bliźniaki, Maxa i Emme, z poprzedniego małżeństwa z Marcem Anthonym.

Teraz, gdy rezydencja została wystawiona na sprzedaż, a gwiazdy żyją osobno, wiele osób uważnie śledzi losy jednej z najbardziej popularnych par Hollywood.

Like this post? Please share to your friends: