W wieku 39 lat życie Charity stało się nie do opanowania. Ważyła 355 kilogramów, nie mogła chodzić, brać prysznica ani gotować i była całkowicie zależna od innych w zakresie podstawowych potrzeb. Ale bardziej bolesne od jej własnego stanu było uświadomienie sobie, że przekazała swoje uzależnienie od jedzenia swojej 19-letniej córce, która osiągnęła 150 kilogramów i również była całkowicie zależna od pomocy.

Mąż Charity, Tommy, nigdy nie uważał jej wagi za problem. Pociągały go kobiety z ekstremalną otyłością i przyjął rolę opiekuna. Po poznaniu się na portalu randkowym, wprowadził się i już nigdy nie odszedł. Wspierał ją we wszystkim — kiedy nie mogła się poruszać, kąpać, a nawet korzystać z łazienki bez pomocy. Ich córka również pomagała w opiece nad matką.

Pewnego dnia Charity spojrzała na swoją córkę i zdała sobie sprawę, że nie wychowuje zdrowej młodej kobiety — wychowuje kogoś, kto powtarza jej własne błędy. To był punkt zwrotny. Charity podjęła odważną decyzję o zmianie ich przyszłości. Trafiła do szpitala na dwa miesiące, przeszła badania lekarskie, nauczyła się podstaw zdrowego odżywiania, otrzymała wsparcie psychologiczne i schudła pierwsze 20 kilogramów.

Kiedy jej waga spadła do 290 kilogramów, przeszła operację pomostowania żołądka. Rok później schudła 120 kilogramów. W kolejnym roku schudła łącznie 200 kilogramów, stabilizując się na 150. Teraz matka i córka są razem na terapii, skupiając się na nauce samoopieki, znajdowaniu radości w ruchu i odkrywaniu życia poza jedzeniem.
