18 sierpnia w wieku 88 lat zmarł legendarny francuski aktor Alain Delon. Świat opłakiwał stratę ikony kina, którego kariera pozostawiła niezatarty ślad w historii międzynarodowego filmu.
Delon poczynił konkretne ustalenia dotyczące swojego pogrzebu w 2018 r. Poprosił o prywatne pożegnanie, z dala od oczu opinii publicznej. Zgodnie z jego życzeniem uroczystość odbyła się 24 sierpnia. Wzięło w niej udział jedynie troje jego dzieci oraz około 40 bliskich krewnych i przyjaciół. Aktor został pochowany we francuskiej gminie Douchy, gdzie spędził połowę swojego życia.

Delon bardzo kochał psy i przez całe swoje życie opiekował się 35 czworonożnymi towarzyszami. Wszyscy zostali pochowani w Douchy, a on wyraził życzenie, aby pochowano go obok nich. Jego oddanie obejmowało również jego ostatniego zwierzaka, owczarka belgijskiego o imieniu Loubo, który towarzyszył mu w ostatnich latach jego życia.

W jednym ze swoich ostatnich życzeń Delon poprosił swoje dzieci, aby po śmierci Loubo humanitarnie go uśpiły i pochowały obok niego. Obawiał się, że Loubo będzie cierpiał lub umrze z żalu przy jego grobie. Jednak jego dzieci nie spełniły tej prośby, wierząc, że Loubo nadal ma silne więzi z ludźmi, którzy mogliby się nim dalej opiekować. Zamiast tego postanowili pozwolić psu żyć dalej, w otoczeniu znanej mu miłości.