Romans Romana Polańskiego i Sharon Tate rozpoczął się w 1966 roku na planie Nieustraszonych pogromców wampirów , gdzie ich chemia szybko przerodziła się w namiętny związek. Polański, ceniony młody reżyser o mrocznym stylu artystycznym, był zauroczony ciepłem i urokiem Tate’a, podczas gdy Tate była oczarowana jego intelektem i intensywnością. Ich związek przeczył różnicy wieku i typowemu dla Hollywood tempu romansów, co doprowadziło do ślubu w styczniu 1968 r., który był ucieleśnieniem przepychu tamtej epoki.

W miarę jak ich kariera rozkwitała, rozwijał się także ich związek, przynajmniej publicznie. Para dzieliła swój czas między Europę i Los Angeles, często pojawiając się w tabloidach jako obraz artystycznej miłości. Jednak za zamkniętymi drzwiami ich różnice zaczęły się ujawniać. Mroczna przeszłość i zaborcze zachowanie Polańskiego kłóciły się z wolnym duchem Tate i jej rosnącą niezależnością. Mimo to Tate, za namową Polańskiego, starała się o poważniejsze role, pokazując w ten sposób swój potencjał jako wschodzącej gwiazdy Hollywood.
Ta obietnica została tragicznie przerwana w sierpniu 1969 r., kiedy Sharon Tate, będąca w ósmym miesiącu ciąży, została brutalnie zamordowana przez członków Rodziny Mansona, podczas gdy Polański pracował w Europie. Zbrodnia ta wstrząsnęła Hollywood i całym światem. Dla Polańskiego ta strata była druzgocąca i spowodowała u niego długotrwały smutek, który ukształtował jego życie i twórczość na kolejne dziesięciolecia.

Historia Romana Polańskiego i Sharon Tate pozostaje jednym z najbardziej poruszających rozdziałów w historii Hollywood. To opowieść o miłości i ambicji, o błyskotliwości i wrażliwości oraz o życiu odebranym o wiele za wcześnie. Tate jest pamiętana nie tylko za swoją urodę, ale również za potencjał, który nigdy nie miał szansy w pełni się rozwinąć. Polański, na zawsze odmieniony, nadal tworzy, dźwigając ciężar straty, której czas nie jest w stanie wymazać.