W lasach Kanady pewna kobieta i jej mąż mieszkali w cichym domu otoczonym dziką przyrodą. Kobieta darzyła zwierzęta głębokim uczuciem, zwłaszcza wiewiórki. Do jej ulubionych zwierząt należały dwa małe wiewiórki o imionach Joony i Chucky.

Pewnego deszczowego dnia Joony przyszedł z wizytą cały brudny. Kobieta delikatnie wyczyściła wiewiórkę, delikatnie szczotkując jej mały podbródek. Uspokajający dotyk sprawił, że Joony poczuł senność i zamknął oczy, jakby odpływając w sen.

Pewnego dnia pojawił się Chucky i od razu zaczął nadziewać jej policzki migdałami, orzechami włoskimi i innymi smakołykami, jakie udało jej się znaleźć. Para uwielbiała karmić wiewiórki i bawić się z nimi w swoim spokojnym leśnym domu.
W końcu Chucky również się pobrudził, a kobieta po raz kolejny zastosowała swój uspokajający „tryb snu” i delikatnie wyczyściła zwierzątko. Zdawało się, że wiewiórki wiedziały, że mają bezpieczne miejsce, do którego mogą się udać, kiedykolwiek będą potrzebowały pomocy, jedzenia lub odrobiny miłości.