To, co zaczęło się jako zwykła akcja ratunkowa, przerodziło się w nieoczekiwane odkrycie, gdy przechodnie znaleźli na poboczu drogi coś, co uważali za bezbronnego szczeniaka. Po daremnym oczekiwaniu na pojawienie się matki zabrali maleńkie zwierzę do pobliskiej kliniki weterynaryjnej. Ku zaskoczeniu wszystkich, noworodek wcale nie był szczeniakiem, ale małym lisem.

Młody lis, słaby i w złym stanie, został zabrany do lokalnego schroniska, gdzie personel zapewnił mu intensywną opiekę. Z czasem i uwagą, maleńkie stworzenie zaczęło odzyskiwać siły i zdrowie, powoli przystosowując się do nowego otoczenia.
Kilka dni później do tego samego schroniska przybył kolejny młody lis. Jego stan był znacznie lepszy, a po dokładniejszej obserwacji personel szybko zdał sobie sprawę, że prawdopodobnie byli rodzeństwem. Podobieństwo było uderzające, a ich więź była natychmiast widoczna.

Ze względu na jego stan zdrowia, drugi lis został wypuszczony na wolność. Pierwszy, wciąż w trakcie rekonwalescencji, jest przygotowywany do nowego domu, w którym będzie mógł żyć bezpiecznie i szczęśliwie pod opieką człowieka.