Mężczyzna kopał tunel na pustyni przez prawie 40 lat, pewnego dnia zniknął, wzbogacił się i zostawił otwarte drzwi

Przez wiele lat William Schmidt pracował samotnie nad swoim tunelem. Miejscowi nazywali go „Kretem”, ponieważ codziennie odwiedzał to samo miejsce i znikał w głębinach swojego dzieła aż do późnej nocy.

Schmidt rozpoczął budowę w 1900 r., podczas gdy wszyscy wokół niego byli skupieni na wydobyciu złota. Jednak dziwny człowiek, jak wielu uważało, pilnie kopał swój tunel.

Tym, co najbardziej martwiło miejscowych, było to, w jaki sposób The Mole mógł sobie pozwolić na wszystkie narzędzia, których używał, biorąc pod uwagę, że wyglądał na bezdomnego.

Kiedy pytano go o tunel, Schmidt zawsze odpowiadał: „Wkrótce wszystko zrozumiesz”.

Pewnego dnia Schmidt nie pojawił się w tunelu, a mieszkańcy miasta zaczęli się niepokoić. Następnego ranka lokalny szeryf postanowił zbadać miejsce, w którym pracował Schmidt.

Kilka osób pod wodzą szeryfa weszło do tunelu, ale po przejściu kilkuset metrów zawrócili, obawiając się, że konstrukcja jest niebezpieczna.

Dopiero niedawno zawodowi eksploratorzy odważyli się przejść całą długość tunelu Schmidta, który ostatecznie miał ponad dwa kilometry długości.

„Znaleźliśmy pozostałości pirytu. To wyraźny dowód na istnienie żyły złota. Mógł w pojedynkę wydobyć całą warstwę złota i uciec ze swoim skarbem. Wygląda na to, że miejscowi bardzo niedocenili „Kreta”” – powiedzieli.

Like this post? Please share to your friends: