Po latach światowej sławy i samotności szkocka piosenkarka Susan Boyle po raz pierwszy znalazła miłość w wieku 53 lat.
Boyle, która oszołomiła świat swoim zapierającym dech w piersiach występem w I Dreamed a Dream w Britain’s Got Talent w 2009 roku, niedawno podzieliła się wzruszającą nowiną w wywiadzie dla The Sun. Mówiąc z charakterystyczną dla siebie skromnością, potwierdziła: „Nie chcę teraz za wiele o nim mówić, bo byłoby to niesprawiedliwe wobec niego. Ale jesteśmy mniej więcej w tym samym wieku, a on jest bardzo miłym facetem”.

Według doniesień, nowym obiektem westchnień Boyle’a jest amerykański lekarz, którego poznała podczas tournée. Ich związek rozpoczął się po przypadkowym spotkaniu w hotelu, w którym oboje przebywali. Później wspólnie zjedli romantyczną kolację, a jak opisywały źródła, był on „idealnym dżentelmenem” — cechą, którą Boyle naprawdę podziwiał.
Rzecznik Boyle potwierdził również, że jej trasa koncertowa promująca album Hope okazała się sukcesem, a ona sama zamierza wrócić do USA w 2015 r. na kolejną rundę występów. Jak na ironię, tematyka albumu, czyli odporność i nadzieja, odzwierciedla osobistą podróż Boyle — zarówno muzyczną, jak i miłosną.
Dla Boyle ten związek jest kamieniem milowym o głębokim znaczeniu. Wcześniej przyznała w wywiadach, że nigdy się nie całowała, co sprawia, że ten późno rozwijający się romans jest wzruszającym przypomnieniem, że nigdy nie jest za późno, aby znaleźć towarzystwo.
„Jeszcze bardzo wcześnie, więc zobaczymy, co się stanie” – ostrożnie powiedział Boyle. „Mam nadzieję, że przyjdzie”.

Poza nowym romansem Boyle opowiedziała również o swojej niedawnej diagnozie zespołu Aspergera. Po latach zmagań z wahaniami nastroju i izolacją społeczną diagnoza przyniosła jasność, pomagając jej zrozumieć zachowania, które od dawna wprawiały w zakłopotanie zarówno ją, jak i innych.
„Poza sceną moje złe zachowanie zdarza się często. Zawsze tak było” – przyznała w wywiadzie dla Daily Mail , odnosząc się do swoich zmagań emocjonalnych. „Ale coraz lepiej sobie z tym radzę, ponieważ wiem, co to jest. Jeśli czuję, że nadchodzi huśtawka nastroju, wstaję i wychodzę”.
Mówiła również o tym, jak choroba wpłynęła na jej zdolność do nawiązywania relacji. „Osoby z zespołem Aspergera stawiają bariery, ponieważ nie zawsze wiedzą, jak ufać innym” – wyjaśniła. „Staram się tego nie robić. Chcę wpuścić ludzi do środka”.
Teraz, z rosnącą samoświadomością i nowo odkrytą otwartością, Boyle wkracza w nowy rozdział swojego życia – pełen uzdrowienia, więzi i być może trwałej miłości.

Jej historia nadal inspiruje miliony, nie tylko ze względu na jej niezwykły głos, ale także ze względu na jej odporność, wrażliwość i niezachwianą nadzieję. Od małej szkockiej wioski po scenę globalną, a teraz do prawdziwej historii miłosnej, Susan Boyle udowadnia, że marzenia naprawdę się spełniają — nawet jeśli zajmuje to trochę więcej czasu, niż się spodziewano.
Podczas gdy fani z niecierpliwością oczekują jej kolejnego występu, wielu będzie jej również kibicować w tej głęboko osobistej podróży. W końcu kiedyś śniła o marzeniu — a teraz może je po prostu przeżywać.