Wielu właścicieli psów obawia się, że ich zwierzęta zostaną skradzione, zwłaszcza jeśli chodzi o rzadkie i drogie rasy, które mogą stać się łatwym łupem dla złodziei.
Niezwykłe podejście pewnej kobiety do ochrony swojego psa wywołało gorącą debatę w Internecie. Podczas gdy niektórzy chwalą jej kreatywność, inni kwestionują jej motywy i potencjalne skutki dla psa.

Chloe, właścicielka dwuletniego pirenejskiego psa górskiego o imieniu Dandy, zadbała o to, aby jej pies nigdy nie pozostał niezauważony — dosłownie. Zafarbowała jego gęste białe futro na żywy odcień pomarańczu, używając bezpiecznej dla zwierząt farby.
Jej decyzja szybko stała się viralem na TikToku, wywołując mieszane reakcje. Niektórzy widzowie wyrazili zaniepokojenie, zostawiając komentarze takie jak „Biedny pies” i kwestionując, czy farba jest szkodliwa. Inni byli rozbawieni, porównując Dandy’ego do Clifforda, Wielkiego Czerwonego Psa.
W odpowiedzi na krytykę Chloe zapewniła obserwatorów, że używa wyłącznie wegańskich, bezpiecznych dla zwierząt barwników (podobno od Opawz). Później opublikowała kolejne filmy, w których wyjaśniła, dlaczego Dandy ma tak odważny, nowy wygląd.
Według Chloe, jedną z jej głównych motywacji była ochrona przed kradzieżą. Wyjaśniła, że pirenejskie psy górskie są rzadkie w jej okolicy i uważała, że zafarbowanie go na tak niezwykły kolor sprawi, że będzie mniej celem.
Twierdziła również, że Dandy lubi uwagę, jaką przyciąga jego jaskrawe futro, mówiąc, że „kocha ludzi i dzieci”. Jej zdaniem pomarańczowy barwnik sprawia, że wydaje się jeszcze bardziej przystępny.
Poza tym Chloe powiedziała, że chciałaby edukować ludzi na temat bezpiecznych technik farbowania zwierząt domowych. Stworzyła nawet filmy instruktażowe, aby nauczyć innych, jak bezpiecznie farbować swoje psy.
Filmy Dandy’ego na TikToku zgromadziły ponad 10 milionów polubień i zyskały ponad 318 000 obserwujących. Jednak debata trwa.
Krytycy twierdzą, że farbowanie psa nie odstraszy złodziei i podejrzewają, że Chloe po prostu wykorzystuje uwagę dla sławy w mediach społecznościowych. Z drugiej strony zwolennicy wskazują, że Dandy wydaje się szczęśliwy, zadbany i nieświadomy własnego koloru. Uważają, że dopóki proces jest bezpieczny i humanitarny, Chloe ma prawo stylizować swojego zwierzaka tak, jak chce.

Chloe zasugerowała, że wkrótce Dandy będzie miał nową barwę, ale wielu komentujących nalegało, by pozwoliła Dandy’emu zachować jego „prawdziwy kolor”.
Co sądzisz o farbowaniu psa, aby zapobiec kradzieży? Czy to sprytny pomysł czy niepotrzebna ingerencja? Daj nam znać, co myślisz i podziel się tą historią!

