Mumia , kultowy potwór klasycznego kina grozy, powróci na duży ekran w 2026 roku według nowej wizji filmowca Lee Cronina , cenionego za pracę nad filmem Martwe zło: Przebudzenie .
Nową adaptację wyprodukują Blumhouse, Atomic Monster i Doppelgängers we współpracy z New Line Cinema. Celem jest stworzenie współczesnej i przerażającej wersji tej słynnej postaci.
Powrót do korzeni terroru
Cronin, który napisze także scenariusz, opisał projekt jako nową odsłonę, mającą na celu eksplorację starożytnego horroru. „To będzie inny film o Mumii niż wszystkie , jakie widzieliście wcześniej ” – powiedział w oświadczeniu dla The Hollywood Reporter.
Propozycja reżysera będzie próbą zdystansowania się od ostatnich odsłon serii, w których nastrój przygody i akcji dominował nad horrorem. „Kopię głęboko w ziemi, żeby odkryć coś bardzo starego i bardzo przerażającego” ” – powiedział Cronin.
Premiera filmu zaplanowana jest na 17 kwietnia 2026 roku. Nad filmem pracował zespół ekspertów w tym gatunku. James Wan, Jason Blum i John Keville pełnią funkcję producentów, natomiast Michael Clear, Judson Scott i Macdara Kelleher są producentami wykonawczymi. Nadzór nad projektem będzie sprawować Alayna Glasthal z Atomic Monster.
Dodatkowo, oficjalnemu ogłoszeniu towarzyszył film opublikowany w mediach społecznościowych Blumhouse, pokazujący pierwszą stronę scenariusza, okraszoną przejmującą pieśnią podobną do tej ze ścieżek dźwiękowych klasycznych wersji.
Za „Mumią”
Historia Mumii na dużym ekranie rozpoczęła się w 1932 roku, kiedy w filmie wystąpił Boris Karloff w roli Imhotepa, zmumifikowanego egipskiego kapłana, który pragnie spotkać się ze swoją reinkarnacją. Film okazał się sukcesem dla Universal Pictures, co doprowadziło do nakręcenia kilku kontynuacji.
Najsłynniejszą współczesną wersją „Mumii” jest seria filmów z udziałem Brendana Frasera (Universal Pictures)
Pod koniec lat 50. wytwórnia Hammer Films wyprodukowała własną wersję filmu z Christopherem Lee i Peterem Cushingiem w rolach głównych. w rolach głównych , co ugruntowało pozycję tej postaci jako podstawowego elementu gatunku horroru.
Universal ożywiło serię w 1999 roku, nadając jej bardziej przygodowy charakter. W rolach głównych wystąpili Brendan Fraser i Rachel Weisz. Remake Mumii odniósł komercyjny sukces, zarobił miliony dolarów i doprowadził do powstania dwóch sequeli: Mumia powraca (2001) oraz Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka. (2008).
Jednak inne próby wskrzeszenia tej postaci nie odniosły takiego samego sukcesu. W 2017 roku Universal wydał nową wersję z Tomem Cruisem w roli głównej , która miała być początkiem „Mrocznego Uniwersum” klasycznych potworów. Film okazał się klapą finansową i krytyczną, przynosząc stratę w wysokości prawie 95 milionów dolarów, co skłoniło studio do ponownego przemyślenia strategii.
Tom Cruise i Annabelle Wallis w Mumii (2017)
Niepewna przyszłość „Mumii 4”
Kilka miesięcy temu Brendan Fraser i reżyser dwóch pierwszych filmów, Stephen Sommers, zostali zapytani, czy byliby skłonni ponownie zająć się tą sagą.
Sommers powiedział w wywiadzie dla The Hollywood Reporter w maju: „Oczywiście chętnie ponownie współpracowałbym ze wszystkimi tymi aktorami, ale nie wiem, czy studio byłoby tym zainteresowane”. Fraser ze swojej strony stwierdził z humorem: „Zawsze szukam pracy. Jeśli ktoś ma dobry pomysł, brzmi to zabawnie.”
Główną przeszkodą na drodze do nakręcenia bezpośredniej kontynuacji są kwestie finansowe. Chociaż Grobowiec Cesarza Smoka odniósł całkiem niezłe wyniki finansowe, nie udało mu się dorównać sukcesowi dwóch pierwszych części. Do tego wszystkiego należy dodać niepowodzenie wersji z 2017 r., które wzbudziło wątpliwości co do możliwości realizacji nowych filmów w ramach serii Universal.