Hindus spędził prawie pół wieku ze wzniesioną ręką – uważał ten gest za wyraz szacunku dla Śiwy.
Na początku lat 70. ubiegłego wieku mężczyzna o imieniu Amar wiódł zwyczajne życie, pracował w banku, był żonaty i miał spadkobierców.
Ale w pewnym momencie postanowił, że poświęci się całkowicie Śiwie.

Aby zademonstrować swoją decyzję, zaczął żyć z podniesioną ręką. Mężczyzna nie odważył się jej opuścić, nawet gdy kończyna była zdrętwiała i bardzo bolała. Jednak po kilku latach ból ustąpił i Amar przestał odczuwać jakiekolwiek doznania. Kończyna uległa zanikowi.

„Nie chcę wiele od życia. Po prostu nie mogę znaleźć odpowiedzi na te pytania. Dlaczego ludzie się kłócą, walczą i zabijają? „Chcę, żeby na Ziemi panował pokój” – mówi Amar.

Nawet gdyby chciał, nie mógłby opuścić kończyny, gdyż układ krwionośny jest poważnie uszkodzony.