Piosenka „Jolene”, którą zasłynęła Dolly Parton, została „luźno oparta na odrobinie prawdy” i napisana przez osobę, która żywiła uczucia do Carla Deana, zmarłego męża piosenkarki.
W poniedziałek 3 marca piosenkarka podzieliła się wiadomością o śmierci Deana. Miał osiemdziesiąt dwa lata. Przez długi czas nie pojawiał się w centrum uwagi, chociaż zainspirował ją do napisania „Jolene”, jednej z jej najsłynniejszych piosenek.
Zazdrość pewnej kobiety o zainteresowanie drugiej kobiety przez jej partnera została opisana w przeboju piosenkarki z października 1973 r. Jednak Jolene, która była „prawdziwa”, nigdy nie próbowała „zabrać” Deana. Zamiast tego, angażowała się z nim w uwodzicielską pogawędkę, pomagając mu w banku.
Według The Independent, powiedziała podczas festiwalu Glastonbury w 2014 r., że „[ta] piosenka była luźno oparta na odrobinie prawdy”. Zostało to zgłoszone na festiwalu. „Napisałam to lata temu, kiedy mój mąż… spędzał z Jolene trochę więcej czasu, niż myślałam, że powinien”.
To był rok 2008, kiedy Parton wyznała NPR, że jej mąż jest w niej „strasznie zakochany”. I naprawdę lubił odwiedzać bank z powodu jej hojnej uwagi, jaką mu poświęcała. Kiedy zauważałam rzeczy takie jak: „Hej, wygląda na to, że spędzasz sporo czasu w banku”, stało się to czymś w rodzaju powtarzającego się żartu między nami. „Po prostu nie sądzę, żebyśmy mieli tyle gotówki pod ręką”. Pomimo tego, jak strasznie to brzmi, piosenka jest naprawdę dość łagodna.
Miała około 6 stóp wzrostu i nogi, których mi brakowało. Poza tym „miała wszystko to, czego nie mają takie małe, niskie, obcięte laski jak ja” – powiedział Parton w NPR. Chodzi o to, że nie sposób nie czuć strachu przed niektórymi kobietami, bez względu na to, jak oszałamiające są. Inne kobiety zawsze będą dla ciebie zagrożeniem.
Parton ujawniła, że wybrała imię młodej wielbicielki, Jolene, gdy zapytano ją, czy kasjerka w banku rzeczywiście miała na imię Jolene.
„Pewnego wieczoru byłam na scenie i zobaczyłam piękną dziewczynkę – miała wtedy pewnie 8 lat” – powiedziała Parton w wywiadzie dla NPR.
„I miała te piękne rude włosy, tę piękną skórę, te piękne zielone oczy i patrzyła na mnie, trzymając, wiesz, autograf”, powiedziała Parton. Jesteś najpiękniejszą małą istotą, jaką kiedykolwiek widziałam, powiedziałam jej. Powiedz więc, jak masz na imię? „Jolene”, dodała. „Jolene”, wymamrotałam. Cześć, Jolene. Cześć, Jolene. Cześć, Jolene. „To jest ładne”, powiedziałam. Piosenka, myślę, że tak. „To będzie temat piosenki, którą skomponuję”.


Flirtujące zachowanie kasjerki bankowej wobec Deana irytowało Parton, ale podczas Festiwalu Glastonbury w 2014 r. mimo wszystko zwróciła się do „Jolene”.
Chcę jednak, żebyście wszyscy zrozumieli, że dobro może wyniknąć ze zła. „Jolene” i wszystkie te pieniądze nie wydarzyłyby się, gdyby tej kobiety nie było w moim życiu. Więc dziękuję, Jolene.
Muzyka country i repertuar Parton zostały wzbogacone o legendarny utwór „Jolene”, który osiągnął 63. miejsce na liście 500 najlepszych piosenek wszech czasów magazynu Rolling Stone na rok 2024. Piosenka ta była zarówno utworem tytułowym albumu, jak i pierwszym singlem z jej debiutanckiego albumu o tym samym tytule z 1973 roku.
To Grammy Hall of Fame postanowiło uhonorować piosenkę. Dwukrotnie była nominowana do nagrody Grammy w kategorii Best Female Country Vocal Performance. Pierwszy zapis wykonano w 1975 r., a występ na żywo odbył się w 1976 r.
Przez 52 lata istnienia utworu ponad 30 artystów, w tym The White Stripes, Miley Cyrus, Mindy Smith, Olivia Newton-John i wielu innych, wykonało covery utworu w innych językach. Na potrzeby swojego albumu Cowboy Carter z 2024 r. Beyoncé odtworzyła utwór i zaangażowała Parton do zaśpiewania interludium „Dolly P.”
