W 1992 roku Kevin Costner i Whitney Houston wystąpili razem w filmie „Bodyguard”. Przez kolejne dwie dekady, aż do jej śmierci w 2012 roku, małżonkowie pozostawali w bliskich stosunkach.
Teraz 69-letni aktor wspomina swój związek ze zmarłą gwiazdą. W wystąpieniu w podcaście Armchair Expert prowadzonym przez Daxa Sheparda i Monicę Padman wspominał czas, który spędził z Houston na planie filmu, który wspólnie kręcili.

Bodyguard to romantyczny dramat, którego bohaterką jest Houston wcielająca się w słynną piosenkarkę, która zakochuje się w swoim ochroniarzu (w tej roli Costner), próbującym chronić ją przed prześladowcą. Mimo że film zebrał mieszane recenzje, odniósł ogromny sukces kasowy, zarabiając ponad 410 milionów dolarów na całym świecie.
Costner wyznał: „Ona była moim wyborem”. Dodał: „Byłem aktorem, wyprodukowałem ją i wybrałem”.
Costner opowiedział później, że reżyser Mick Johnson czuł się „nieswojo” z Houston w roli głównej, jednak Costner pozostał przy swoim wyborze i dopilnował, aby piosenkarka zadebiutowała w filmie fabularnym.
Costner powiedział, że Houston „ufała mu” na planie w sposób, w jaki nie ufała nikomu innemu podczas tej produkcji. „Zacząłem ją prowadzić i nie próbowałem narzucać jej swojego kierunku, po prostu złożyłem jej obietnicę” – powiedział. „Obiecałem Whitney, że będę w tym dobry… Mieliśmy film, który się udał i to była moja obietnica złożona jej. Ona zawsze będzie chciała, żebym wystąpił w tej piosence, a ja zawsze zamierzałem dotrzymać danej jej obietnicy.
Ich więź pozostała silna nawet po zakończeniu produkcji filmu. Byli tak blisko, że Costnera poproszono nawet o wygłoszenie przemówienia na publicznym pogrzebie piosenkarza w lutym 2012 roku.
Aktor powiedział Shepardowi i Padman, że początkowo nie chciał przemawiać na swoim pogrzebie, ale legenda Dionne Warwick namówiła go, żeby zmienił zdanie.
«Powiedziałem po prostu „tak”. Czułem, że ten ciężar na niej spoczywa, teraz przeniósł się na mnie. Co mam powiedzieć o tej dziewczynie? A potem wróciłem do kościoła w Newark i był on pełen ludzi” – wspomina. „To było elektryzujące. Grały dwa zespoły, kościół ożył. To było jak eksplozja.
Costner przyznał, że nie czuł się kompetentny, by wygłosić przemówienie na pogrzebie, i przypomniał, że wśród publiczności znajdowały się Oprah Winfrey i Diane Sawyer, i że chciał je zapytać, czy zechcą wygłosić jego przemówienie.
„Pracowałem nad tym przemówieniem… I próbowałem zebrać wszystko, co chciałem zrobić, i w końcu wymyśliłem to przemówienie” – powiedział. „Ktoś mi powiedział: «CNN jest tutaj, nie mieliby nic przeciwko temu, gdybyś wygłosił krótsze przemówienie, bo i tak będą mieli reklamy»”. Powiedziałem: „Niech oni się tym zajmą”. „Mogą włączyć reklamę, kiedy mówię, nie obchodzi mnie to”.
„I zacząłem, a po około 17 minutach skończyłem” – dodał Costner, mówiąc, że uważa, że powiedział wszystko, „co musiał powiedzieć” w swoim przemówieniu.
Costner był jednym z ośmiu mówców na publicznej mszy żałobnej w Houston. Jej przemówienie zostało wysoko ocenione, w którym mówiła o tym, że utwór „I Will Always Love You” pierwotnie nie miał się pojawić w serialu „Bodyguard” i że pierwszym wyborem był utwór „What Becomes of a Broken Heart”.
„Więc czym stają się nasze złamane serca?” – zapytał publiczność. „Whitney wraca dziś do domu, do miejsca, w którym wszystko się zaczęło, i wzywam nas wszystkich, w kraju i za granicą, w całym kraju i na całym świecie, abyśmy otarli łzy, powstrzymali smutek – a może i gniew – na tyle długo, aby pamiętać o słodkim cudzie Whitney”.
Być może jeszcze większym sukcesem niż sam film okazała się ścieżka dźwiękowa do filmu The Bodyguard, której Whitney była współproducentką wykonawczą. Nagrała sześć nowych piosenek na potrzeby filmu, a jej cover utworu Dolly Parton „I Will Always Love You” pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się singli w formacie fizycznym wszech czasów. Singiel uzyskał 18-krotną platynową płytę i przyniósł mu nagrody Houston GRAMMY w kategoriach Album Roku i Płyta Roku w 1994 r. RIAA uznała album za najlepiej sprzedającą się ścieżkę dźwiękową stulecia.
Na czerwonym dywanie podczas Oscarów w 2022 r. Costner wspominał swój czas spędzony z Houston, mówiąc, że piosenkarka „była bardzo bystrą dziewczyną, znała się na rzeczy”.
„Wiedziałem, że podoła tej roli, ale ona nie była pewna, czy da radę” – wspominał Costner. „Nadszedł czas, kiedy musiał podjąć decyzję i zobaczyłam, że mi ufa i tak było od tamtej chwili”.
„To była moja obietnica, że będzie świetnie wyglądać i że będzie świetnie” – wspominał z uśmiechem. Film został nominowany do dwóch Oscarów, w obu kategoriach: za najlepszą piosenkę oryginalną.
Powszechnie znana jest sympatia Kevina Costnera do Whitney Houston. Aktor nigdy nie szczędził pochwał pod adresem zmarłej piosenkarki, mówiąc o tym, jak bardzo ją kochał i podziwiał. Nam również brakuje Whitney.
Podziel się tą historią z innymi fanami tych dwóch gwiazd, aby oni również mogli poznać tę wzruszającą historię!