Fani często nie mieli pojęcia, dlaczego popularne pary się rozstają.
Jest duże prawdopodobieństwo, że nie podejrzewałbyś, że Julia Roberts i Matthew Perry się spotykają, gdybyś nie widywał ich regularnie razem publicznie.
Trudno sobie wyobrazić, że Julia Roberts kiedykolwiek spotkała aktora, który grał Rossa Gellera w sitcomie telewizyjnym „Przyjaciele”. Z drugiej strony, w latach 90. wiele osób uważało, że ci dwoje są sobie przeznaczeni.

Zanim Matthew udzielił wywiadu The Times, wielu fanów nie miało pojęcia, dlaczego znane pary rozwodzą się po długim związku.
Matthew twierdzi, że to on zainicjował nieporozumienie między dwiema grupami. Wyszło na jaw, że główna aktorka w filmie „Pretty Woman” otrzymała zaproszenie do występu w odcinku „Friends” w roku 1995.
Roberts zgodziła się, ale zasugerowała, aby jej rola była powiązana z rolą Perry’ego.

Twórcy komedii poinformowali aktora o oczekiwaniach pokładanych w wschodzącej gwieździe, dlatego postanowił wysłać jej bukiet czerwonych róż wraz z wiadomością, która brzmiała: „Jedyne, co ekscytuje bardziej niż możliwość Twojej obecności w serialu, to świadomość, że teraz mogę dać Ci kwiaty”.
Julia była wówczas znaną aktorką filmową we Francji. Młodzi ludzie byli rozdzieleni wielką odległością; nie przeszkodziło im to jednak w natychmiastowym odkryciu wspólnego języka i rozpoczęciu pisania do siebie.
Po okresie trzech miesięcy aktorka wróciła do Los Angeles, co oznaczało zakończenie fikcyjnej książki. Matthew ujawnia te informacje o nich w swoich pamiętnikach. Twierdzi, że zaczęli się spotykać, zanim Roberts zaczął nagrywać program.

Aktor zdecydował się zakończyć ich związek, mimo że bardzo kochał swoją dziewczynę, ponieważ nie wiedział, co ze sobą zrobić.
„Nie było możliwe spotkanie z Julią Roberts. Byłem pewien, że ona ze mną zerwie. W jakim celu? Moim zdaniem, brakowało jakości i nie było to wystarczająco atrakcyjne. „Zakończyłem związek z oszałamiającą i wielce utalentowaną Julią Roberts, żeby ona nie skończyła ze mną pierwsza” – powiedział.