Minęło już ponad dziesięć lat, odkąd Tish Cyrus przyznała się do bycia palaczką, jednak wygląda na to, że zaczyna nowy rozdział w swoim życiu.
Prezenterka podcastu, która ma 57 lat, powiedziała w październiku, że przestała używać marihuany. Włączyła również swoją córkę Brandi do nowego odcinka swojego podcastu Sorry We’re Cyrus, w którym omówiła osobiste okoliczności, które skłoniły ją do nagłego rzucenia palenia marihuany.
„Decyzja o rzuceniu palenia była czymś, co przyszło niejako przypadkiem” – stwierdziła Tish. „Pojechałam na wakacje do miejsca, w którym nie wolno mi było spożywać marihuany, a około trzech dni po rozpoczęciu podróży miałam najsilniejszy niepokój, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam w całym swoim życiu. Ponadto, gdy próbowałam zapalić jeszcze raz… Nie ma mowy”.
Tish poinformowała, że minęło siedem miesięcy od podróży, która okazała się śmiertelna. Powiedziała, że chociaż nadal zmaga się z „mnóstwem lęku”, teraz uważa, że zioło, które wcześniej pomagało jej uspokoić lęk, „jeszcze pogarsza sprawę”.
Kiedy byłem młodszy, paliłem bardzo dużo przez około dziesięć lat. Ostatnie siedem miesięcy było dla mnie dość trudne. Opisała swój niepokój jako „jakby, poważny”. Na wiele sposobów było to dla mnie bardzo pomocne. Ponadto ostatnio nie czułem się dobrze.
Chociaż Brandi nie pali, Tish i Brandi, które mają po 37 lat, zadebiutowały ze swoim podcastem w 2020 roku pod tytułem Sorry We’re Stoned. Było to nawiązanie do zamiłowania Tish do marihuany. Jednak w październiku ogłosiły, że zmieniły nazwę podcastu na Sorry We’re Cyrus w odpowiedzi na decyzję Tish o porzuceniu projektu.
Ludzie wiedzą, że lubię palić marihuanę. Tish powiedziała to w filmie, który wrzuciła na Instagram w tamtym czasie. „Trawka była moją marką”. Z drugiej strony, nie paliłam przez ostatnie pięć miesięcy. W rezultacie wróciliśmy z nową nazwą, która brzmi „Sorry We’re Cyrus”.
W niedawnym wywiadzie Tish powiedziała, że zaczęła palić, gdy miała czterdzieści kilka lat, po przerażającym incydencie, który miał miejsce między innymi w samochodzie jej córki Miley Cyrus, którym jechała na trasę koncertową.

„Byłam w trasie z Miley, a ona pojechała — jechaliśmy z Houston do Nowego Orleanu — a ja zostałam, żeby spotkać się ze znajomymi, a w drodze do Nowego Orleanu nasz autobus zapalił się” — powiedziała w wywiadzie dla Daily Pop w E! w roku 2021.
W wyniku tego zdarzenia miała trudności z zasypianiem, a gdy Ambien nie pomógł jej w zaśnięciu, sięgnęła po marihuanę.
W lutym w wywiadzie dla magazynu PEOPLE ujawniła swoją miłość do tej substancji, wyjaśniając, że zmaga się z lękami odkąd skończyła 20 lat i że palenie marihuany sprawia jej przyjemność.
To właśnie w tym samym miesiącu zażartowała w swoim podcaście, że byłaby lepszą mamą dla swoich dzieci: Brandi, Miley, Trace’a, Braisona i Noaha, którzy teraz mają 32 lata, gdyby paliła, kiedy byli młodsi.
„Gdybym tam był, wiem, że byłbym… Po urodzeniu dzieci przestałem używać marihuany. W podcaście powiedziała: „Nie zacząłem palić, dopóki nie miałem około 46 lat”. Dlatego uważam, że gdybym wtedy palił, byłbym lepszym ojcem w tamtym czasie. Gdybym pracował nad zadaniami szkolnymi, myślę, że miałbym lepszy czas. Nie wiem, co bym zrobił.