Melissa McCarthy jest komikiem stand-upowym i amerykańską aktorką pochodzącą z Illinois. Swoją karierę w przemyśle rozrywkowym rozpoczęła jako komik. Mimo to ostatecznie stała się znana dzięki roli Sookie St. James w programie telewizyjnym „Gilmore Girls”. Ostatecznie została główną aktorką w kilku znaczących hitach kasowych.
Możesz ją kojarzyć z serialu telewizyjnego „Mike & Molly”, filmu „Druhny”, w którym zagrała z Kristen Wiig i Mayą Rudolph, „The Heat”, „Tammy”, „Pogromcy duchów” i wielu innych filmów. Jednym z elementów, które jej postacie mają, a które aktorka uznała za kluczowe w swoim życiu, jest pewien rodzaj pewności siebie.
Bycie kobietą w Hollywood jest trudne, a jeszcze trudniejsze, gdy jest się odrobinę pulchniejszym, ale McCarthy nie pozwala, aby złośliwość krytyków lub osób krytykujących jej otyłość stanęła jej na drodze do osiągnięcia tego, co chce osiągnąć. Nie tylko dla siebie, ale także dla swoich „cudownych” dziewczynek, trzyma głowę wysoko.
Ze względu na fakt, że przemysł filmowy nieformalnie ustanowił szereg absurdalnych ograniczeń, trudno jest wejść do branży. Po pierwsze, ludzie nie lubią oglądać kobiet w głównych rolach w komediach. Po drugie, kobieta nie może być główną postacią w filmie, jeśli ma więcej niż 35 lat, a po trzecie, aktorki nie mogą być większe niż rozmiar sześć. Kiedy aktorka po raz pierwszy usłyszała te wytyczne, jedyną rzeczą, jaka przeszła jej przez myśl, było „dlaczego nie?”. McCarthy odpowiedziała następująco, gdy zapytano ją o ewidentnie szalone postacie, które stworzyła:
„Kiedy ludzie mówią mi: 'Te postacie są szalone’, moja odpowiedź jest zawsze taka sama: 'Czy one są?’” Ponieważ widziałem trzech różnych klientów w aptece Rite Aid, którzy zachowywali się dokładnie w ten sam sposób. Kiedy postać kobieca jest bardziej uparta, uważam, że jest to postrzegane jako nieco bardziej dzikie niż wtedy, gdy postać męska robi to samo”.
McCarthy kontynuowała, stwierdzając, że na świecie są kobiety, które są podobne do ról, które grała w filmach komediowych. Dodała, że lubi grać, zwłaszcza gdy może grać „postać kobiecą, która nie gra według zasad”. Aktorka kontynuowała, mówiąc, że spotkała się tylko z seksizmem ze strony mediów, a nie ze strony osób pracujących w samym zawodzie.

Jednym z powodów, dla których ma tak wysoki poziom pewności siebie, jest to, że jej ojciec, Michael McCarthy, zawsze był przy niej i wspierał ją we wszystkim, co robiła, bez względu na to, na jakim etapie życia się znajdowała. Nawet podczas zawodów, w których inne dzieci miały większe szanse na wygraną, dopingował ją i namawiał, aby dała z siebie wszystko.
„Ze względu na sposób, w jaki zachowywał się mój ojciec, zawsze myślałam: 'Dlaczego nie ty?’ Po prostu nigdy nie przyszło mi do głowy, że fakt, że jestem kobietą i pochodzę z dość małego miasta, a także fakt, że nie jestem jakąś inną jednostką, wyklucza mnie z rywalizacji. Co może być cenniejszym darem niż zaszczepienie komuś silnej etyki pracy i przyzwoitej pewności siebie? To jest coś, czego chciałabym nauczyć moje dzieci. Mogą nie być bezbłędne pod każdym względem, ale z pewnością mają szansę na sukces, prawda?”
Krytyczne wypowiedzi pod adresem McCarthy są często wypowiadane w sposób nieprofesjonalny. Recenzent filmowy Rex Reed wystawił surową recenzję „Identify Thief”, w której skupił się bardziej na jej wyglądzie niż na jej rzeczywistej pracy jako aktorki. Recenzja Reeda przyciągnęła wiele uwagi i była szeroko udostępniana w Internecie.
Można nie lubić filmu, ponieważ jest to częścią jego opisu stanowiska. Z drugiej strony uwagi, które odnosiły się do niej jako „wielkości traktora” i „olbrzymiej zboczeńca”, wydawały się zupełnie niepotrzebne. Ponadto nazywa ją „hipopotamem” i mówi, że jest „komiczką-gadżetem, która poświęciła swoją krótką karierę na bycie grubym”.
Aktorka jest dość otwarta co do faktu, że ostatnio przytyła. Ale czy naprawdę ma znaczenie, ile ważysz, gdy masz umiejętności? McCarthy przyznała, że pomimo swoich rozmiarów jest w pełni zdrowa, pomimo częstych wyrażeń chęci bycia drobniejszą wersją siebie. Nie chce się „dołować” z tego powodu i nie chce, aby jej córki rozwinęły kompleksy w wyniku wychowania.

Po opublikowaniu krytyki Reeda na stronie internetowej Observer, zwolennicy McCarthy’ego rzucili się na jego obronę, mówiąc mu, że „smutne” jest to, że Reed musiał zniżyć się do tego rodzaju uwag po tylu latach pracy w branży. Grae Drake, amerykański gospodarz talk-show, zapytał:
Skoro miałeś dyskutować o zaletach filmu, dlaczego wymieniasz nazwisko Melissy McCarthy, skoro atakujesz ją personalnie?
Alonso Duralde, recenzent filmowy, powiedział, że Reed miał pełne prawo nie docenić jej komediowego występu, ale atakowanie jej urody było „tanim hitem”. Niestety, Reed nie był jedynym, który podjął decyzję o skrytykowaniu wyglądu fizycznego aktorki.
Podczas Toronto Film Festival w 2015 r. McCarthy promowała film „St. Vincent”, gdy podszedł do niej dziennikarz, który wyśmiał jej występy w filmie. McCarthy była zdenerwowana komentarzami dziennikarza. Wcześniejsze oświadczenie reportera mówiło, że jej filmów nie powinien reżyserować jej mąż Ben Falcone, ponieważ pozwala jej sprawiać wrażenie „tak pospolitej”.
Aktorka zapytała go, czy kiedykolwiek powiedziałby coś takiego aktorowi płci męskiej. Następnie zapytała, czy ma córkę. McCarthy odpowiedział w następujący sposób, gdy dziennikarz potwierdził, że tak zrobił:
„Uważaj na to, co jej mówisz. Czy mówisz jej, że jest wartościowa lub użyteczna tylko wtedy, gdy dobrze wygląda?
Niestety, możliwe, że krytyka nigdy się nie skończy, a Melissa jest tak przywiązana do swojej roli, że ma tendencję do jej obrony, gdy jest atakowana. Została skonfrontowana z następującym pytaniem: „Dlaczego zawsze czujesz potrzebę bycia tak groteskową?” […] Wydaje się, że nie wkładasz wiele wysiłku w swój wygląd, ponieważ nie masz makijażu, nie masz ułożonych włosów i ciągle narzekasz na innych.

Aktorka nie miała wiele do powiedzenia, poza zabawnymi przeprosinami za brak makijażu lub za to, że wyglądała lepiej niż na zdjęciu, które wysłała. Powiedziała jednak: „Uważam również, że nie powinnaś tu pisać o filmach”. W takich okolicznościach wie, że utrata opanowania dałaby im przewagę, więc stara się zachować trzeźwy umysł.
McCarthy chce pokazać swoim dzieciom, że można mieć pozytywne relacje z innymi i łatwo współpracować, nawet jeśli jest się poddawanym krytyce. Chciałaby, aby jej córki „po prostu podziękowały i odeszły”, gdy są w jej obecności. Nie ma sensu angażować się w rozmowę z kimś, kto chce cię zdenerwować dla dobra narracji.
Chce również, aby jej córki nauczyły się przyjmować szczere komplementy, ponieważ uważa, że ważne jest, aby kobiety nauczyły się być skromne lub próbowały umniejszać niezwykłym cechom, które posiadają. Zawsze pamiętaj, aby pokazywać przyjacielski uśmiech i okazywać wdzięczność, gdy otrzymasz pochwałę dotyczącą tego, co masz na sobie.
Chce, aby Vivian i Georgette zrozumiały, że nie muszą czuć się zobowiązane do tego, aby przyjąć pozytywne rzeczy, które inni ludzie mają do powiedzenia na ich temat. McCarthy gardzi, gdy inni ludzie to robią, ponieważ jest to to samo, co zignorowanie pochwał. Aktorka wyjaśniła to następująco:
„Nie próbuj tego obalać. Nie mów im, że są stuknięte. Po prostu odpowiedz „Dziękuję”. Ja też to uwielbiam. Dlatego zdecydowałam się to nosić”. Mimo że to tylko mały kamień milowy, naprawdę mam nadzieję, że będzie to jeden z wielu sposobów, w jaki mogę pokazać moim córkom, że dobrze jest być zadowolonym z tego, kim się jest. To całkiem w porządku, że każdy ma swoje własne, wyjątkowe cechy.
Vivian jest już nastolatką, a Georgette szybko zbliża się do tego wieku. Kiedy dziewczyna jest w wieku, w którym chce czuć się piękna i pożądana, to jest to wspaniały okres w jej życiu. Zaczynają zwracać uwagę na takie rzeczy jak mężczyźni i tym podobne, ale nie będą szczęśliwe, dopóki nie nauczą się dostrzegać pozytywnych aspektów siebie i rozpoznawać własnej wartości.

Vivian i Georgette – Możliwe, że pójdą w ślady swojej matki
W 2007 roku Mellisa i Ben Falcone zostali rodzicami swojej pierwszej córki, Vivian, a trzy lata później, w 2010 roku, powitali na świecie swoją drugą córkę, Georgette. Możliwe, że znasz ich najstarszą córkę z programów telewizyjnych „Thunder Force” i „The Boss”, w których grała młodszą wersję swojej matki.
Miała zaledwie osiem lat, gdy po raz pierwszy pojawiła się w „The Boss” jako młoda Michelle Darnell. W tamtym czasie obsadzono ją tylko w roli statystki. Wówczas dziecięca aktorka zarabiała 880 dolarów dziennie w pensji i honorariach. Trudno dokładnie określić, ile dni pracowała, ale fakt, że była główną postacią i córką reżysera, niósł ze sobą szereg korzyści.
Ze względu na uderzające podobieństwo między nimi, nie jest zaskakujące, że Falcone zatrudnił Vivian do roli młodszej wersji swojej matki, Melissy. Aktorka ma siostrę o imieniu Margie i w przeciwieństwie do aktorki, nie pracuje ona w branży rozrywkowej. Jest jednak bardzo podobna do swojej sławnej starszej siostry.
W międzyczasie Georgette również ma niepokojąco podobny wygląd do swojej starszej siostry. W tym wywiadzie, którego Melissa i Ben udzielili dla kanału Netflix Film YouTube, będziesz mógł zobaczyć występ Vivian w serialu „Thunder Force”. W 0:58 pojawia się.
Niedawno, w obliczu szybkiego tempa dojrzewania jej dzieci, aktorka opowiedziała, jak wyglądała rozmowa z Vivian na temat „ptaszków i pszczół”. Udzieliła wywiadu do podcastu, w którym wspomniała, że wydarzenie było dla nich niekomfortowe, ponieważ musieli sprzątać psie odchody ze swojego podwórka.
McCarthy rozpoczęła rozmowę od odniesienia się do różnych części ciała i kontynuowała ją, aby przejść przez materiał w odpowiednim czasie. Ponieważ mieli również omawiać ten temat na nadchodzących zajęciach na temat zdrowia, była zainteresowana rozmową na ten temat ze swoją córką.
Aktorka powiedziała również, że udzieli im dokładniejszych informacji, ponieważ w wyniku wychowania w szkole katolickiej nie nauczyła się niczego właściwie. Kiedy była młodsza, jedyną rzeczą, której się nauczyła, była doktryna niepokalanego poczęcia.
Poza tym radziła swoim córkom, aby szukały partnera życiowego, który będzie się nimi cieszył, gdy odniosą sukces i będzie je wspierał, gdy poniosą porażkę. Powinny również szukać kogoś, kto jest dla nich uprzejmy i miły, a którego jedynym zamiarem jest „podniesienie ich na duchu”. McCarthy dodała:
Że kimkolwiek będzie twoja miłość, a może się zmienić, i nie musisz wybierać strony, możesz wybrać stronę, nie musisz wybierać strony, nigdy nie wiesz, co się wydarzy. „Że kimkolwiek będzie twoja miłość”.

W czasie trwania epidemii aktorka spakowała Vivian i pojechała do Australii, aby nakręcić film „Nine Perfect Strangers”. Dziewczynka, która miała wtedy 13 lat, od razu wyraziła bezwarunkową zgodę, ponieważ wiedziała, że Australia była wówczas jednym z najbezpieczniejszych krajów. Podczas wywiadu McCarthy wyznała Kelly Clarkson, że często prosi Vivian, aby usiadła jej na kolanach.
Georgette, która ma teraz 12 lat i pojawia się w „Thunder Force”, jest córką pary. McCarthy opisuje ją jako śmiałka, porównując ją do Steve’a McQueena. Aktorka zachwycała się nimi, gdy o nich opowiadała:
„Moim zdaniem są o krok wyżej [od mnie]. Już osiągnęli więcej w swoim krótkim życiu, niż ja, kiedy osiągnąłem ich wiek. Czuję, że musiałem się zmusić do prawie trzydziestki, żeby zdobyć taki poziom pewności siebie, więc ekscytuje mnie, widząc to u innych.
Opowieść o miłości i pracy: Historia Melissy i Bena
W 1998 roku, gdy oboje pracowali w dziedzinie teatru improwizowanego w Los Angeles, aktorka i Ben Falcone skrzyżowali swoje ścieżki. Zaręczyli się w 2005 roku po siedmiu latach związku. Mimo że ich 17-letnie małżeństwo miało swoje wzloty i upadki, ich miłość do siebie nawzajem pozostaje niezachwiana.
Udaje im się znaleźć czas dla swoich dziewczynek pomimo szybkiego tempa pracy, nawet jeśli może to być trudne. McCarthy powiedziała, że nie ma znaczenia, jak bardzo jest wyczerpana pracą, ponieważ wie, że dopóki ma Vivian i Georgette u boku, wszystko jest tego warte.

Tymczasem być może dostrzegłeś córki Melissy i Bena w jednym lub dwóch filmach z ich rodzicami, ale para robi wszystko, co może, aby ich dzieci nie były widoczne dla opinii publicznej i nie były narażone na media społecznościowe. Muszą mieć możliwość decydowania, kiedy i czy chcą kontynuować karierę w tym biznesie.
Aktorka często zastanawia się, czy robi wystarczająco dużo dla swoich córek, które wciąż ją zadziwiają, bez względu na to, co dla nich robi. Jedną z rzeczy, na których ona i Ben kładą duży nacisk, jest bycie dla nich dobrym przykładem. Powiedziała Closer Weekly następująco:
„Podczas każdego dnia, kiedy spędzam czas z moimi dwiema córkami, modlę się, abym tworzyła nową drogę. Przynajmniej w sensie zmniejszania rzeczy do rozmiaru i ułatwiania im poruszania się po nich”.
Ona również chce przekazać wiedzę, którą przekazali jej jej rodzice. Ani razu nie powiedzieli jej, że nie jest w stanie nic zrobić. Ich pomoc była fantastyczna, ale była też oparta na rzeczywistości. Jej rodzice zawsze mówili jej, że może osiągnąć wszystko, jeśli tylko będzie ciężko pracować i dawać z siebie wszystko. Pytali mnie, dlaczego to nie mogę być ja.
Możliwe, że sprawy nie potoczą się od razu i że nie będziesz mieć większych umiejętności niż inni ludzie. Z drugiej strony, jeśli jesteś pasjonatem czegoś i nadal pracujesz nad osiągnięciem swoich celów, osiągniesz o wiele więcej, niż mogłeś sobie wyobrazić. Następnie aktorka powiedziała: „Chciałabym przekazać to moim córkom”. Nie wierzę, że powiedzenie komuś: „Jesteś po prostu lepsza”, może w jakikolwiek sposób pomóc w tej sytuacji. Musisz włożyć wysiłek, a ktoś musi ci powiedzieć: „Pracuj naprawdę ciężko, a wtedy będziesz mieć tak samo dobre szanse jak ktokolwiek inny”.